OPZZ zapowiada strajk rolników. Chodzi o przywrócenie uboju rytualnego

Ogólnopolski strajk ostrzegawczy rolników zapowiedział prezes Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Rolników Indywidualnych, Sławomir Izdebski.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

OPZZ zapowiada strajk rolników. Chodzi o przywrócenie uboju rytualnego

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

7 lis 2014 17:01


- O trudnej sytuacji w rolnictwie Sojusz Lewicy Demokratycznej mówił od początku kadencji. Pogorszyła się ona jeszcze po wprowadzeniu przez Rosję embarga na import żywności i dotyczy nie tylko na rynku owoców i warzyw, ale także na innych rynków: wołowiny, wieprzowiny i mleka - zaznaczył poseł Cezary Olejniczak (SLD) podczas konferencji prasowej w sejmie.

Czytaj też: Państwo dopłaci do wynagrodzeń pracowników zatrudnionych w firmach zagrożonych embargo

Uczestniczyli w niej także szef OPZZ Rolników, były senator Sławomir Izdebski oraz prezes grupy produkującej wołowinę, Stanisław Ługowski.

Izdebski poinformował, że w 13 listopada o godz. 11 rolnicy rozpoczną strajk ostrzegawczy w formie blokady międzynarodowej drogi A2 w miejscowości Zduny w gminie Zbuczyn. Drogę będzie blokowało ok. 150 traktorów. 

- Protest jest spowodowany tragiczną sytuacją w polskim rolnictwie - tłumaczył, dodając, że praktycznie nie ma już gałęzi w rolnictwa, która przenosiłaby dochód.

Wyjaśnił też, że powodem protestu jest niespełnienie postulatów przekazanych ministrowi rolnictwa Markowi Sawickiemu w kwietniu br. - Głównym postulatem było przywrócenie uboju rytualnego. Minister zapewnił, że jest w stanie go przywrócić "jednym podpisem", jednak do dziś takiego podpisu nie złożył - mówił Izdebski.

Czytaj też: Protest sadowników w Warszawie. Domagają się pomocy od rządu

Zwrócił uwagę, że część rolników na skutek nieopłacalności produkcji trzody przebranżowiła się na produkcję bydła mięsnego, biorąc na ten cel kredyty. Biznesplany robione były w momencie, gdy można było wykonywać ubój rytualny, a ceny żywca wołowego były na poziomie 9 zł za kg. Obecnie ceny spadły do 6 zł za kg i obowiązuje zakaz uboju. Rolnicy nie mogą więc spłacać kredytów nie ze swojej winy.

Zdaniem prezesa OPZZ Rolników, nie tylko brak uboju rytualnego pogorszył sytuację producentów, ale także rosyjskie embargo, które "jest wynikiem wspierania przez rządzących interesów Ukrainy".

- Mówiono nam, że rosyjskie embargo nie ma znaczenia, że są inne rynki zbytu - to niech minister czy premier pokaże, gdzie są te rynki, gdzie można sprzedać wieprzowinę czy wołowinę - powiedział Izdebski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA