OPZZ: od europosłów chcemy takich standardów pracy w Polsce, jakie są w UE

- Gdyby startujący w wyborach poduczyli się trochę na temat UE, a także tego na co mają wpływ europosłowie, to nie mówiliby takich bzdur. Kandydaci liczą na to, że także społeczeństwo się nie orientuje w sprawach unijnych - mówi Bogdan Grzybowski, ekspert rynku pracy z OPZZ.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

OPZZ: od europosłów chcemy takich standardów pracy w Polsce, jakie są w UE

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

23 maj 2014 13:54


O tym, że wybory do PE nie mają żadnego znaczenia dla polskiego rynku pracy przekonuje Bogdan Grzybowski, ekspert rynku pracy z OPZZ.

- Nie wsłuchuje się w dyrdymały powtarzane przez kandydatów na europosłów, którzy kompletnie nie orientują się czym jest Unia Europejska. Gdyby startujący w wyborach poduczyli się trochę na temat UE, a także tego na co mają wpływ europosłowie, to mówiliby takich bzdur. Kandydaci liczą na to, że także społeczeństwo się nie orientuje w sprawach unijnych - ocenia Grzybowski.

Czytaj też: Skuteczna reprezentacja w Parlamencie Europejskim może wspomóc polski rynek pracy

Jak mówi, polityka zatrudnienia realizowana w krajach członkowskich ma charakter narodowy i znajduje się w gestii poszczególnych państw, które same kształtują politykę i wybierają formy oddziaływania na rynek pracy.

- Oczywiście istnieje cos takiego jak koordynacja narodowych polityk zatrudnienia, jednak jest ona oparta przede wszystkim na wytycznych polityki zatrudnienia, które są opracowywane przez Komisję Europejską i zatwierdzane przez Radę Europejską, a więc szefów państw. Europosłowie w tej kwestii nie mają nic do powiedzenia - tłumaczy ekspert z OPZZ.

- Jedyną rzeczą, której my jako związkowcy oczekujemy od europarlamentu to regulacja rynku pracy, która jest związana z wynikającymi z członkostwa w UE zmianami, np. w Kodeksie pracy. Mam na myśli wprowadzenie niektórych standardów obowiązujących w UE, jak np. normy tygodniowego czasu pracy, dostosowanie polskich zapisów w zakresie równego traktowania pracowników - wyjaśnia Grzybowski.

Ekspert z OPZZ podkreśla, że członkostwo w Unii oczywiście pozwala czerpać Polsce korzyści, lecz wynikają one głównie z absorpcji funduszy europejskich. Dodaje również, że także w tej kwestii europosłowie nie mają żadnego wpływu.

Grzybowski zwraca również uwagę na wielkość unijnych środków pieniężnych. - Wsparcie oczywiście jest, ale to nie od niego zależy sytuacja na polskim rynku pracy. Na aktywne polityki rynku pracy z naszych składek jest przeznaczone 4,6 mld zł, z kolei fundusze z UE to zaledwie 180 mln zł. Owszem, każda złotówka ale bez przesady - objaśnia.

Ekspert dodaje również, że plusem bycia w UE jest napływ zagranicznych inwestycji do Polski. Jako jeden z członkowskich krajów jesteśmy postrzegani jako stabilni i godni zaufania.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA