Niemcy tłumaczą się z przepisów o płacy minimalnej w transporcie

Niemcy wypowiedziały się przed Komisją Europejską ws. objęcia płacą minimalną zagranicznych kierowców, szczegółowo i wyczerpująco broniąc swego podejścia - twierdzą unijne źródła. Nad podobnymi regulacjami do naszych zachodnich sąsiadów myśli tymczasem Francja.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Niemcy tłumaczą się z przepisów o płacy minimalnej w transporcie

PODZIEL SIĘ


Autor: Anna Widzyk, Krzysztof Strzępka

5 mar 2015 15:58


Komisja Europejska potwierdziła już we wtorek 3 marca, że otrzymała od Niemiec wyjaśnienia w sprawie budzących kontrowersje przepisów o płacy minimalnej, którą tamtejsze władze chciały stosować m.in. wobec przejeżdżających tranzytem przez ten kraj zagranicznych kierowców z firm transportowych. Dokumentów nie ujawniono. Jednak według pragnącego zachować anonimowość unijnego eksperta niemieckie wyjaśnienia są bardzo szczegółowe i bronią przyjętej przez Berlin interpretacji prawa.

"Niemcy argumentują, że ich przepisy są zgodne z prawem UE i to w odniesieniu zarówno do tranzytu, jak i do kabotażu" - powiedział rozmówca PAP. Z wyjaśnień wynika, że na razie Berlin nie pali się do tego, by zrezygnować ze swojego restrykcyjnego podejścia, które uderza m.in. w polskie firmy transportowe.

Sama Komisja Europejska unika na razie oficjalnego komentowania sprawy nowej niemieckiej ustawy, podkreślając za każdym razem, że generalnie popiera ideę płacy minimalnej. Jednocześnie - jak wskazują rozmówcy PAP - Bruksela musi też bronić zasad wspólnego rynku, na którym nie powinno być dodatkowych barier. "Wiele osób w Komisji myśli o tym, że trzeba jakoś pogodzić te dwie kwestie" - powiedział urzędnik.

Według niego niektórzy liczą też, że Niemcy sami rozwiążą problem. Na razie zawiesili wymóg płacy minimalnej wobec kierowców zagranicznych w tranzycie do czasu wyjaśnienia sprawy z Komisją. Z relacji niemieckich mediów wynika, że obowiązująca od 1 stycznia ustawa o płacy minimalnej w wys. 8,5 euro za godzinę powoduje zresztą pewne problemy w samych Niemczech; niektórzy przedsiębiorcy narzekają na zbyt duże obciążenia biurokratyczne z nią związane.

To, że KE zażądała od Berlina wyjaśnień w sprawie zgodności z prawem UE przepisów o objęciu płacą minimalną zagranicznych kierowców, było rezultatem presji Polski i kilku innych krajów unijnych, które obawiają się o interesy swoich branż transportowych.

Tymczasem problemem dla firm transportowych z Polski mogą okazać się także przepisy, nad którymi pracuje Francja. W połowie lutego tamtejsze Zgromadzenie Narodowe poparło wprowadzenie płacy minimalnej także dla zagranicznych kierowców ciężarówek przy przewozach kabotażowych we Francji. Wysokość płacy minimalnej w tym kraju to 9,61 euro za godzinę.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

jaro 2015-03-06 10:49:20

Co tu tłumaczyć BRAWO ZA POSTAWĘ !