Niemcy: Deutsche Post rozszerza strajk. Pracodawcy ostrzegają

Rozszerza się strajk pracowników Deutsche Post. Pracę przerwali kolejni listonosze i dostarczyciele paczek.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Niemcy: Deutsche Post rozszerza strajk. Pracodawcy ostrzegają

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

11 cze 2015 10:25


Rozpoczęty w poniedziałek (8 czerwca) strajk pracowników Deutsche Post rozszerza się. W środę (10 czerwca) pracę przerwało 11 tys. osób, w tym listonosze i dostarczyciele paczek. Zdaniem poczty większość przesyłek dociera do odbiorców. Pracodawcy ostrzegają przed skutkami strajku.

Pracę porzucili kolejni pracownicy

Związek zawodowy pracowników niemieckiej poczty (Deutsche Post) ogłosił w poniedziałek (8 czerwca) bezterminowy strajk po fiasku sześciu rund negocjacji z kierownictwem przedsiębiorstwa. Związkowcy domagają się podwyżek i skrócenia tygodniowego wymiaru pracy.

Według Deutsche Post w środę w strajku uczestniczyło 11 tys. pracowników. Jak twierdzą związkowcy, pracę porzuciło 14,5 tys. osób, w tym 6,5 tys. dostarczycieli paczek.

Kierownictwo niemieckiej poczty poinformowało, że pomimo akcji protestacyjnej 88 proc. listów i 93 proc. paczek dociera do odbiorców.

Domagają się podwyżek i skrócenia czasu pracy

Związek zawodowy sektora usług Ver.di domaga się podwyżki płac o 5,5 proc. oraz skrócenia tygodniowego wymiaru pracy z 38,5 do 36 godzin dla 140 tys. zatrudnionych. Sedno konfliktu dotyczy planów rozbudowy 49 regionalnych centrów dostarczania przesyłek. Zatrudnieni w nich pracownicy - ok. 6 tys. osób - są opłacani nie według stawek Deutsche Post, lecz branży logistycznej, które są z zasady niższe.

Ver.di domaga się objęcia tych pracowników taryfą Deutsche Post. W zamian związkowcy zgadzają się zrezygnować z podwyżek zaplanowanych na 2015 rok, ale pod warunkiem jednorazowej wypłaty 500 euro i podwyżki w wysokości 2,7 proc. w 2016 roku.

Deutsche Post odrzuciła te postulaty.

To już kolejny strajk w Deutsche Post w ostatnich tygodniach. Pod koniec maja dziennik "Tagesspiegel" pisał, że firma wykorzystuje pracowników DHL z Polski, by ograniczyć skutki strajku dostarczycieli przesyłek. Zdaniem związkowców Polacy zostali wykorzystani jako łamistrajki.

Prezes Federalnego Stowarzyszenia Niemieckich Pracodawców (BDA), Ingo Kramer, powiedział, że fala strajków może zaszkodzić dobrej reputacji, jaką cieszy się niemiecki biznes. Związki zawodowe działające w byłych przedsiębiorstwach państwowych często nie są zainteresowane w szybkim osiągnięciu porozumienia - zauważył Kramer w wywiadzie dla dziennika "Passauer Neue Presse". Szef BDA ostrzegł, że Niemcy zaczynają być postrzegane jako "kraj strajków". Utrwalenie takiej opinii, stawiającej pod znakiem zapytania solidność niemieckiej gospodarki, byłoby fatalne dla kraju - powiedział Kramer.

W minionych miesiącach w Niemczech strajkowali m.in. piloci i maszyniści pociągów, a także pracownicy przedszkoli.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA