Nauczyciele idą na wojnę z rządem. Będą protesty

Nauczyciele podjęli decyzję o wznowieniu ogólnopolskiej akcji protestacyjnej w szkołach. To konsekwencja niespełnienia do 24 sierpnia przez minister edukcji, Joannę Kluzik-Rostkowską postulatów związkowców przedstawionych w kwietniu podczas ogólnopolskiej manifestacji w Warszawie i powtórzonych w czerwcu.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Nauczyciele idą na wojnę z rządem. Będą protesty

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jm

27 sie 2015 13:27


- Prezydium ZG Związku Nauczycielstwa Polskiego obradujące w Warszawie podjęło decyzje o wejściu w spór z rządem RP (od 1 września). Wydaje nam się bowiem, że sprawy dotyczące finansowania oświaty, sprawy wzrostu wynagrodzeń nauczycieli, dotyczące jakości i kierunków polityki edukacyjnej państwa, także bezpieczeństwa socjalnego nauczycieli i pracowników oświaty zdecydowanie wykraczają poza to, co mieści się w kompetencjach pracodawcy, którym dla nauczyciela jest dyrektor szkoły. Żądania i postulaty ZNP nie mieszczą się w uprawnieniach dyrektora szkoły - powiedział Sławomir Broniarz, prezes ZNP.

Poinformował, że w podjętej uchwale ZNP wzywa rząd do podjęcia merytorycznych rozmów w sprawach istotnych dla środowiska oświaty. Podkreślił, że ich brak upoważni prezydium do uruchomienia - po 21 września - procedur określonych w ustawie o rozwiązywaniu sporów zbiorowych. Prawdopodobnie zostanie wówczas podjęta decyzja o przeprowadzeniu referendum strajkowego.

Był list do premier

Broniarz podał także, że informacje o decyzji prezydium związku wraz z postulatami zostały zawarte w liście, który ZNP wystosowało do premier Ewy Kopacz.

- Oczekujemy od strony rządowej rozmów, oczekujemy negocjacji, zgodnie z deklaracjami pani premier, która mówi, że jest otwarta na rozmowy, otwarta na dialog, chce rozmawiać - tak przynajmniej wynika z jej bilbordów i spotów. Na rozmowy z panią premier czeka ponad 700 tys. nauczycieli i pracowników oświaty - zaznaczył prezes ZNP.

Do 21 września ZNP będzie prowadził akcję informacyjną skierowaną do samorządowców i dyrektorów szkół dotyczącą wznawianego protestu.

Czego domagają się nauczyciele?

Postulaty związku to m.in. zwiększenie udziału budżetowych nakładów na oświatę, podwyższenie o 10 proc. wynagrodzenia zasadniczego nauczycieli, wychowawców i innych pracowników pedagogicznych oraz zmiany w systemie wynagradzania pracowników samorządowych.

Według ZNP nakłady na oświatę nie odzwierciedlają rzeczywistych, niezbędnych potrzeb w zakresie edukacji i wychowania. Związkowcy zwracają uwagę na to, że od wielu lat wydatki na oświatę spadają w relacji do PKB. W tym roku udział ten wynosi 2,52 proc. Ich zdaniem ma to wpływ m.in. na wysokość wynagrodzeń nauczycieli i pracowników oświaty oraz na podejmowanie przez samorządy decyzji o zamykaniu szkół lub przekazywaniu ich prowadzenia innym podmiotom.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

emeryt 2015-08-30 12:24:43

Jeszcze im mało tym nauczycielom jest?,tyle wolnego-ferie,wakacje,przerwy świątecznie,nie narzekajcie tylko głowa do góry i pracujcie jak bóg wam przykazał bo pieniądze macie nie małe(dla córki wystarczy na utrzymanie jej z twojej wypłaty Gośka).Nie narzekaj,nie narzekaj ty nieuczciwa nauczycielko.