Na głodówce w kopalni się nie skończy?

Czterech mężczyzn i kobieta, którzy od kilku dni prowadzą głodówkę w kopalni "Sośnica-Makoszowy" w Zabrzu rozważają zaostrzenie protestu i nieprzyjmowanie płynów.

REKLAMA


Puls HR Puls HR

Na głodówce w kopalni się nie skończy?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/Nasz Dziennik

15 sty 2015 8:00


- Od poniedziałku prowadzimy protest głodowy, podjęliśmy go, bo jesteśmy zdeterminowani i wiemy, że nie mamy nic do stracenia - mówi w "Naszym Dzienniku" Robert Misiek ze Związku Zawodowego Górników w Polsce, wraz z koleżanką i trzema górnikami prowadzący głodówkę w kopalni, która ma być zlikwidowana.

"Rozważamy zaostrzenie naszego protestu poprzez nieprzyjmowanie płynów. To jest nasze być albo nie być" - podkreśla górnik.

Jak dodaje, protestujący wiedzą, że to bardzo drastyczny, radykalny krok. Lecz mimo wszystko powiedziałem, że nie odpuszczę - mówi Misiek.

Razem się wspieramy i mamy nadzieję, że tak przetrwamy protest głodowy - mówi inny z głodujących Mariusz Nowak ze Związku Zawodowego "Kontra".

O stan zdrowia protestujących dbają służby BHP, odwiedza ich też lekarz.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA