Minister zaprasza związkowców na Komisję Trójstronną

Dajmy sobie szansę i spróbujmy powrócić do merytorycznej dyskusji; zapraszam związkowców na najbliższe posiedzenie Komisji Trójstronnej, w piątek, 20 września - powiedział minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Minister zaprasza związkowców na Komisję Trójstronną

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

12 wrz 2013 9:07


"Każdy z nas może popełniać błędy, ale przychodzi moment, że warto coś odkreślić grubą linią i spróbować się porozumieć" - podkreślił minister.

Szef resortu zapowiada, że on sam do miasteczka związkowego się nie wybiera, nie dostał też takiego zaproszenia. Minister zaprasza natomiast związkowców na przyszłotygodniowe obrady Komisji Trójstronnej.

Czytaj też: "Przyjechało więcej ludzi, niż się spodziewaliśmy". Związkowcy postawili namioty przed Sejmem

"Jestem zawsze otwarty na rozmowę, nie żywię osobistych urazów. Dajmy sobie szansę i spróbujmy powrócić do merytorycznej dyskusji" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Wskazał, że jest obecnie pole do takiego powrotu. "Oskładkowanie umów zleceń i odprowadzanie składek od wynagrodzeń członków rad nadzorczych. To był przecież postulat związkowy. Projekt tej ustawy jest gotowy i znajduje się już w konsultacjach społecznych. Trudno, aby związkowcy przeciw temu rozwiązaniu protestowali. To pokazuje, że są postulaty, które nas łączą" - powiedział szef resortu pracy.

Inaczej jednak uważa szef Solidarności Piotr Duda. "Nie wybieramy się na żadne posiedzenie Komisji Trójstronnej, chyba, że będzie nowy przewodniczący i że rząd wycofa się ze zmian w kodeksie pracy wprowadzających elastyczny czas pracy" - mówił w środę PAP Duda.

Tego dnia w stolicy rozpoczął się czterodniowy, ogólnopolski protest związkowców przeciwko polityce rządu. Organizują go trzy centrale związkowe: NSZZ "Solidarność", OPZZ i Forum Związków Zawodowych, które w czerwcu zawiesiły swój udział w obradach Komisji Trójstronnej. Bezpośrednim powodem było uchwalenie przez Sejm tzw. elastycznego czasu pracy, czyli wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy z czterech do 12 miesięcy. Warunkiem powrotu związkowców do Komisji ma być też odwołanie ministra Kosiniaka-Kamysza (z funkcji przewodniczącego komisji i szefa resortu).

Kosiniak-Kamysz odpowiadając na apel o jego odwołanie mówi: "To jest argument, który wpisuje się w główny postulat, z którym związkowcy idą przez Warszawę, czyli obalenie rządu".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA