LOT, strajk: Czy loty będą opóźnione 19 listopada?

Jak ocenia Marcin Celejewski, pełniący obowiązki prezesa LOT, czwartkowy (19. listopada) strajk ostrzegawczy personelu pokładowego LOT, może kosztować spółkę nawet kilka milionów złotych. Można też się spodziewać opóźnień porannych lotów.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

LOT, strajk: Czy loty będą opóźnione 19 listopada?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jm

17 lis 2015 13:37


Pod koniec ubiegłego tygodnia, Związek Zawodowy Personelu Pokładowego i Lotniczego zapowiedział przeprowadzenie w czwartek (19. listopada) dwugodzinnego strajku ostrzegawczego. Akcja protestacyjna odbywałaby się między godz. 6.30 a 8.30 rano. Jak zapowiedział Grzegorz Włodek, szef ZZPPiL, protest spowoduje opóźnienia w wylotach samolotów, największe tych ok. 7 rano.

Związkowcy domagają się podwyżek

Zdaniem Celejewskiego, roczny koszt podniesienia wynagrodzeń - zgodnie z żądaniami związkowców - to kilkadziesiąt milionów zł, a straty z powodu tylko czwartkowego strajku mogą wynieść ok. 3 mln zł.

- Nie stać nas na podwyżki o jakie wnoszą związki, bo trzeba dać firmie oddech. W toku negocjacji zaproponowaliśmy, że w przyszłym roku na podwyżki dla wszystkich pracowników przeznaczymy 10 mln zł. Strajk może sprawić, że z tej propozycji niewiele zostanie, ponieważ będziemy potrzebowali pieniędzy na pokrycie ewentualnych strat - dodał Celejewski.

Przypomniał, że spółka dwa lata temu właściwie zbankrutowała, a obecnie jest w sytuacji, w której walczy o zamknięcie roku bez straty. - W tym roku Unia Europejska narzuciła na nas kolejne obostrzenia. Musieliśmy zmniejszyć rozkład lotów, musieliśmy uziemić trochę samolotów. Część personelu fizycznie też nie może latać, ale nie została zwolniona, bo przygotowujemy się do rozwoju od nowego roku - tłumaczył Celejewski.

Według przewoźnika na 3 miliony złotych strat z powodu czwartkowego strajku złożą się m.in: utrata przychodów oraz dodatkowe koszty obsługi pasażerów czy zmiany rezerwacji.

Prezes LOT zapewnił, że przyjęcie propozycji zarządu spółki przez stronę związkową - przed strajkiem - umożliwi podpisanie tymczasowego porozumienia, które "pozwoli spokojnie rozmawiać o finalnym kształcie regulaminu wynagrodzeń".

Spór zbiorowy

Przewodniczący Związku przypomniał natomiast, że od dwóch lat - w ramach planu restrukturyzacyjnego i w konsekwencji obniżenia wynagrodzeń personelu pokładowego i pilotów - wszystkie związki zawodowe działające w PLL LOT są w sporze zbiorowym z zarządem. Związkowcy chcą przywrócenia zasad wynagradzania z 2010 r., podniesienia płacy zasadniczej i zwiększenia udziału składników stałych w wynagrodzeniu. Według nich po zmianach wynagrodzenia dla personelu pokładowego i pilotów spadły o ok. jedną trzecią.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Śliczny 2015-11-17 19:50:55

Uziemili tzn oddali raptem 4 samoloty, które mają po 62 miejsca i po ponad 10 lat. Rozwiązali z 5 połączeń (fakt ze dochodowe), a pozostałe odbywają się ze zwiększoną częstotliwością więc jest ich w sumie na dzień sporo więcej... 2 samoloty (w tym 1 dreamliner) został wycharterowany przez lot... "ogromne" zmiany pod tym względem... Ważne że ci za biurkiem przytulają całą pulę :) Nie mówiąc już o obsłudze naziemnej, jak klepie biedę...

REKLAMA