KW: Czy prezes Taras przekona do siebie związkowców?

- Odbieram słowa prezesa Kompanii jako swoiste wyciągnięcie ręki do strony społecznej, nad którym to gestem strona społeczna powinna się pochylić i zastanowić, w jaki sposób na niego odpowiedzieć - mówi Bogusław Ziętek, szef Sierpnia 80.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

KW: Czy prezes Taras przekona do siebie związkowców?

PODZIEL SIĘ


Autor: Wnp.pl

wnp.pl

8 paź 2014 12:47


- Wszyscy bez wyjątku musimy zacisnąć pasa - zaznaczył Mirosław Taras, prezes zarządu Kompanii Węglowej w rozmowie, która ukazała się w kompanijnym miesięczniku. - W strukturze kosztów Kompanii Węglowej, ukształtowanej przez lata, ta piramida stała na głowie. Najpierw starano się zabezpieczyć wszystkie potrzeby załogi, od płacowych, przez socjalne, na specjalnych bonusach kończąc. Następnie zgodnie z przepisami prawa płacono zobowiązania publiczno-prawne i dopiero to, co zostało, przeznaczano na techniczne zaopatrzenie produkcji i na inwestycje. To był błąd, który między innymi doprowadził do obecnego dramatu - podkreślił prezes Taras.

Czytaj też: Kompania Węglowa "odchudza" spółki zależne

- Musimy tę piramidę postawić na solidnej podstawie, czyli odwrócić te priorytety, najpierw zadbać o produkcję, należności wobec państwa i dopiero na końcu solidarnie podzielić wśród załogi to, co zostanie. Te proporcje muszą być właśnie w taki sposób odwrócone. Wszyscy muszą zdać sobie sprawę z tego, że najpierw nasza firma, potem dopiero my, bo tylko w ten sposób wszyscy ocalimy miejsca pracy - dodał.

- Mam przeświadczenie, że słowa prezesa Kompanii Węglowej Mirosława Tarasa stwarzają dobry moment, by powrócić do rozmów na temat tego, co dzieje się w Kompanii Węglowej - zaznacza w rozmowie z portalem wnp.pl Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80.

Czytaj też: Kompania Węglowa: celem maksymalna ochrona miejsc pracy

Według Mirosława Tarasa duch solidaryzmu może pomóc przetrwać Kompanii Węglowej.

- Nikt nie ma prawa mówić, że silni przetrwają, a słabi mogą upaść - podkreśla prezes Taras. - Żaden dyrektor ani związkowiec z dobrej kopalni nie ma prawa wytykać palcami pracowników z kopalni, które są dziś słabsze, bo prawda jest taka, że nawet w tych dobrych, jak Piast, Ziemowit czy Marcel jest jeszcze wiele do zrobienia i powodów do samozadowolenia jest niewiele.

Zarząd wyciąga rękę do związkowców

- Odbieram to jako swoiste wyciągnięcie ręki do strony społecznej - podkreśla w rozmowie z portalem wnp.pl Bogusław Ziętek. - Nad którym to gestem strona społeczna powinna się pochylić i zastanowić, w jaki sposób na niego odpowiedzieć. Nie ze wszystkimi tezami postawionymi przez prezesa Tarasa można się zgodzić, ale bez wątpienia stanowią one dobrą podstawę do dyskusji na temat przyszłości Kompanii Węglowej i całej górniczej branży - wyjaśnia Ziętek.

Cały artykuł czytaj tutaj.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA