Kosiniak-Kamysz: Propozycje związkowców warte rozważenia

Minister pracy i polityki społecznej Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się w poniedziałek z szefami central związkowych na pierwszej debacie od czasu wyjścia związkowców z Komisji Trójstronnej. Do komisji w obecnej formule nie wrócimy - zapowiedzieli związkowcy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kosiniak-Kamysz: Propozycje związkowców warte rozważenia

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

25 lis 2013 18:12


Kosiniak-Kamysz zgodził się, że zmiany w formule komisji są potrzebne. Część propozycji związkowców uznał za warte rozważenia, m.in. wzmocnienie struktur regionalnych, ale - jego zdaniem - zmiany powinny być wypracowane na forum komisji.

Debata pod hasłem "Czy związki zawodowe dbają o bezpieczeństwo Polski? Szanse - Bariery - Rzeczywistość" odbyła się w Akademii Obrony Narodowej w Warszawie, w ramach "Security Forum". Debaty organizowane w tym cyklu będą poświęcone różnym aspektom bezpieczeństwa państwa - wyjaśnił rektor komendant AON gen. Bogusław Pacek. Pierwsza dotyczyła bezpieczeństwa społecznego i socjalnego.

Szef Solidarności Piotr Duda zwrócił uwagę, że to pierwsza debata ministra ze związkowcami od czasu, gdy w czerwcu opuścili oni Komisję Trójstronną.

Gen. Pacek podkreślił, że minister zabiegał o możliwość tego spotkania. "Minister chciał, żeby się spotkać i ta neutralna formuła jest też w dużym stopniu z inicjatywy pana ministra" - zaznaczył. Kosiniak-Kamysz dodał, że zawsze serdecznie zapraszał związkowców do rozmów i zawsze korzystał z ich zaproszeń.

Związkowcy deklarowali gotowość do dialogu, ale nie na forum komisji.

"Nasz powrót do Komisji Trójstronnej w obecnej formule jest niemożliwy. Ten dialog nie tylko kuleje, ale go kompletnie nie ma" - powiedział Duda. Jego zdaniem obecna sytuacja to pat, z którego nie mogą wyjść.

Przypomniał, że związkowcy przedstawili swoją propozycję nowej formuły dialogu społecznego. Jego zdaniem jak najszybciej trzeba ją przygotować, w przeciwnym razie "sytuacja wymknie się spod kontroli".

"To, że dziś ludzie nie wychodzą na ulicę, to zasługa związków zawodowych, bo to my na siebie bierzemy odium niezadowolenia" - dodał szef Solidarności.

"Związki zostały praktycznie sprowadzone do roli manekinów w Komisji Trójstronnej. (...) Jeśli impas w rozmowach będzie trwał cały czas, dialog będzie się odbywał na ulicy" - dodał przewodniczący FZZ Tadeusz Chwałka.

Także przewodniczący OPZZ Jan Guz ostrzegał, że jeśli nie ma dialogu społecznego, zagrożone będzie bezpieczeństwo - bo gdy nie ma dialogu społecznego, zagrożony jest byt. "Jest zagrożone bezpieczeństwo, bo goły i bosy nie ma nic do stracenia, wyjdzie na ulicę" - mówił Guz.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.