Kopalnia Śląsk zagrożona? Związki boją się o przyszłość kopalni

Związki z kopalni Śląsk w Rudzie Śląskiej obawiają się, że negatywne stanowisko nadzoru górniczego ws. uruchomienia nowej ściany wydobywczej stawia pod znakiem zapytania przyszłość kopalni. Nadzór uspokaja, że procedura w tej sprawie nie została zakończona.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kopalnia Śląsk zagrożona? Związki boją się o przyszłość kopalni

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

21 kwi 2016 14:06


Śląsk to rudzka część katowickiej kopalni Wujek. Przed dwoma tygodniami związkowcy zarzucili zarządowi Katowickiego Holdingu Węglowego (KHW), do którego należy zakład, działania zmierzające do jego likwidacji. Przedstawiciele spółki zaprzeczyli wówczas, by zapadły takie decyzje i zapewnili, że kopalnia pracuje normalnie.

Dla przyszłości kopalni istotne jest przygotowanie i uruchomienie nowej ściany wydobywczej; zgodnie z przepisami warunki eksploatacji musi zatwierdzić Okręgowy Urząd Górniczy w Katowicach, który - posiłkując się wcześniejszą opinią eksperckiej Komisji ds. Zagrożeń w Podziemnych Zakładach Górniczych Wydobywających Węgiel Kamienny - odniósł się do projektu negatywnie. Odmówił zatwierdzenia dodatku do planu ruchu kopalni na lata 2015-2017, złożonego na początku kwietnia przez holding.

W ocenie związkowców ta decyzja urzędu to wstęp do likwidacji zakładu. W czwartek informowali o tym załogę podczas masówek, a w piątek zamierzają przyjść przed Wyższy Urząd Górniczy (WUG) w Katowicach. Rzeczniczka WUG Jolanta Talarczyk zapewnia jednak, że procedury w sprawie nowej ściany w kopalni Śląsk nie zostały zakończone; kopalnia powinna jednak spełnić określone wymagania.

Czytaj też: KHW: Nie ma decyzji dot. przekształceń kopalni Wujek

"Chodzi przede wszystkim o skoordynowanie prac w partii, gdzie ma powstać nowa ściana, z pracami prowadzonymi i planowanymi w sąsiedniej partii. Takie są wcześniejsze zalecenia Komisji, którymi posiłkował się dyrektor OUG w Katowicach. Niestety, nie zostały uwzględnione we wniosku kopalni dotyczącym aktualizacji planu ruchu zakładu górniczego" - wyjaśniła rzeczniczka.

fot.wujek.pl fot.wujek.pl

W ocenie nadzoru górniczego, w rejonie projektowanej nowej ściany kumuluje się wiele podziemnych zagrożeń, co jednak samo w sobie nie wyklucza prowadzenia tam robót - potrzebne są natomiast dodatkowe, kosztowne rozwiązania, by zapewnić bezpieczeństwo pracy - odpowiedzialność za to spoczywa na kopalni. Jeżeli nadzór górniczy zaakceptuje uzupełnioną dokumentację, nie będzie przeszkód do uruchomienia nowej ściany.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA