Kolejarze protestowali przed gmachem resortu infrastruktury

Około 100 kolejarzy ze Związku Zawodowego Maszynistów protestowało we wtorek (3 marca) przed gmachem ministerstwa infrastruktury i rozwoju w Warszawie przeciwko, jak mówili, zaniedbaniom w kwestiach bezpieczeństwa ruchu kolejowego oraz by upamiętnić ofiary katastrofy pod Szczekocinami.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kolejarze protestowali przed gmachem resortu infrastruktury

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

3 mar 2015 19:16


Kolejarze mieli ze sobą niebieskie flagi a także transparenty z napisami: "Bezpieczeństwo na kolei musi być priorytetem rządu", "Podróżny chce płacić za podróż pociągiem nie karawanem", "Po służbie chcemy wracać do domu a nie do kostnicy".

Związkowcy złożyli pod siedzibą ministerstwa wiązankę kwiatów, upamiętniającą wszystkie ofiary katastrofy pod Szczekocinami z marca 2012 r. (zginęło wówczas 16 osób), a także ułożyli krzyż z płonących zniczy.

"Dzisiaj przed ministerstwem infrastruktury i rozwoju jest niemy wiec maszynistów, który przypada w trzecią rocznica katastrofy pod Szczekocinami. Przyszliśmy tutaj żeby zademonstrować pamięć o naszych kolegach i wszystkich ofiarach tej katastrofy. Ale również zaprotestować przeciwko bierności rządu w naprawie systemu bezpieczeństwa ruchu kolejowego" - mówił prezydent Związku Zawodowego Maszynistów(ZZMK) Leszek Miętek.

Jak dodał, wiec kolejarzy jest protestem wobec działań rządu i nierealizowaniu programu naprawy bezpieczeństwa ruchu kolejowego.

"Jesteśmy świadkami rocznie ok. 700 incydentów kolejowych, które w każdej chwili mogą doprowadzić do katastrofy kolejowej. Przyszliśmy się przypomnieć i będziemy się przypominać dopóty dopóki rząd nie podejmie realnych działań w sprawie naprawy systemu bezpieczeństwa ruchu kolejowego. Jeżeli to nie pomoże, być może maszyniści będą zmuszeni do odmówienia wykonywania pracy, która zagraża zdrowiu i życiu pasażerów i maszynistów" - powiedział Miętek.

Zapewnił, że związkowcy nie planują strajku. "Natomiast planujemy dalsze naciskanie i przypominanie o obowiązku zapewnienie bezpieczeństwa warunków podróżowania na kolei" - podkreślił.

Jak zaznaczył, rząd mówi, że robi wszystko dla poprawy bezpieczeństwa. "Tylko problem polega na tym, że rząd o tym mówi a robi nie wiele" - dodał.

"My, jako maszyniści, którzy są na czele pociągu doskonale widzimy, w jakim stanie jest bezpieczeństwo ruchu kolejowego i mówią o tym również raporty Europejskiej Agencji Kolejowej, że Polska jest na szarym końcu Europy, jeśli chodzi o względy bezpieczeństwa. Dzisiaj mamy wiele przypadków różnego rodzaju zdarzeń kolejowych wynikających z niedbalstwa na liniach kolejowych, źle działającej sygnalizacji kolejowej, z zaniedbań z utrzymania linii kolejowych, które stwarzają bezpośrednie zagrożenia" - wyliczał Miętek.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

marcin 2015-03-04 01:32:53

i tak połowa zostanie z nich zwolniona , bo w PKP i poczcie przerost zatrudnienia osiągnął granice przyzwoitości.