Kijów sparaliżowany przez strajk tramwajarzy. Od pół roku są bez wynagrodzeń

W Kijowie rozpoczął strajk tramwajarzy, którzy protestują przeciwko półrocznemu opóźnieniu w wypłacie wynagrodzeń. Na trasy nie wyjechał żaden z 214 tramwajów, a akcja motorniczych sparaliżowała ruch w największym mieście Ukrainy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kijów sparaliżowany przez strajk tramwajarzy. Od pół roku są bez wynagrodzeń

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

18 gru 2014 18:16


Tramwajarze oświadczyli dziś (18 grudnia), że będą protestowali aż do rozwiązania problemu, czyli do momentu wypłacenia zaległych pensji. Dyrekcja przedsiębiorstwa transportowego KyjiwPasTrans zapewnia, że ureguluje sytuację z wypłatami do końca grudnia.

W związku ze strajkiem do granic możliwości przepełnione były w czwartek inne środki transportu: metro, trolejbusy, autobusy miejskie i tzw. marszrutki, czyli mikrobusy, które nie zatrzymywały się nawet na wszystkich przystankach. Zdenerwowani ludzie zmuszeni byli iść do najbliższych stacji metra pieszo.

Czytaj też: Belgia: Strajk sparaliżował kraj. O co walczą związkowcy?

Kijowscy tramwajarze domagają się wypłacenia im zaległych wynagrodzeń od pierwszych dni grudnia, kiedy zagrozili, że ogłoszą głodówkę. W środę (17 grudnia) przyszli ze swymi postulatami na ulicę Hruszewskiego w dzielnicy rządowej i zablokowali na niej ruch.

Czytaj też: Rzym: Kierowcy autobusów żądają opancerzonych kabin

Mer Kijowa Witalij Kliczko oświadczył tymczasem, że winnym zadłużenia przedsiębiorstwa KyjiwPasTrans jest rząd, który nie zwrócił mu pieniędzy za przewożenie tzw. ulgowych grup pasażerów, m.in. emerytów.

- Zwracałem się i zwracam się do Rady Ministrów z apelem, by zwróciła nam środki, które płyną (na pasażerów z ulgami) z budżetu Kijowa. Powinniśmy je otrzymać jak najszybciej, by wypłacić ludziom pensje - powiedział Kliczko.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.