Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych: Związkowcy przeciwni sprzedaży zakładu w częściach

Związkowcy, będących w upadłości likwidacyjnej Kieleckich Kopalni Surowców Mineralnych i świętokrzyska "S", krytykują sprzedaż zakładu w częściach. Uważają, że doprowadzi to do upadku firmy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kieleckie Kopalnie Surowców Mineralnych: Związkowcy przeciwni sprzedaży zakładu w częściach

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jm

2 lis 2015 18:17


O sprawie sprzedaży KKSM dyskutowano w poniedziałek (2 listopada) w Kielcach podczas konferencji, w której oprócz związkowców i dziennikarzy, brali udział świętokrzyscy parlamentarzyści PiS nowej kadencji.

Jak poinformował przewodniczący NSZZ "Solidarność" w KKSM Jacek Michalski, pracownicy zakładu - którzy są jednymi z wierzycieli spółki - zamierzają złożyć w sądzie zażalenie, na postanowienie o zatwierdzeniu wyboru oferenta w przetargu na sprzedaż nieruchomości firmy w Kielcach.

Sąd postanowienie w tej sprawie wydał w ostatnią środę (28 października). Za 9 mln 40 tys. zł złotych działki i budynki KKSM (m.in. administracyjne) przy ul. Ściegiennego ma nabyć jedna z kancelarii prawnych. Z kolei zorganizowana część przedsiębiorstwa - kopalnie, sprzęt - jest sprzedawana przez syndyka masy upadłościowej KKSM z wolnej ręki.

Do tej pory próbowano sprzedać majątek firmy w całości. Najpierw dwukrotnie nie było chętnych na zakup KKSM w drodze przetargu. Z kolei na ogłoszenie o sprzedaży całości firmy z wolnej ręki, do końca lipca odpowiedziało 11 podmiotów, z polskim i zagranicznym kapitałem, ale transakcji nie sfinalizowano.

 "Nie" dla przeprowadzki

Zdaniem przewodniczącego świętokrzyskiej "S" Waldemara Bartosza, decyzja o podziale majątku dobrze prosperującego zakładu grozi jego "kompletnym rozpadem". - Jest złamaniem pewnego rodzaju racjonalnego przyrzeczenia, że przedsiębiorstwa, które nie generuje start, które ma nadal zyski, nie ma sensu rozdrabniać - podkreślił.

Związkowcy krytykowali też pomysł przenosin części administracyjnej KKSM na teren biurowca przy kopalni "Laskowa" - co jak zapowiadał syndyk - nastąpi kilka miesięcy po finalizacji transakcji sprzedaży.

- Kopalnia nie jest przygotowana do tego, że kolejnych ponad 60 osób służb utrzymania ruchu, działu górniczego, księgowości, marketingu tam się pomieści. Ponadto, jaka szanująca się firma, mająca perspektywę rozwoju umieszcza pracowników w tak odległej placówce, bezpośrednio na terenie kopalni? Kto z kontrahentów tam przyjedzie? - wyliczał Michalski.

Syndyk masy upadłościowej KKSM Tycjan Saltarski powiedział, że kwestię przeniesienia siedziby spółki rozpatrywał już poprzedni jej zarząd. - Nie jest mi wiadomym, żeby jakakolwiek kopalnia wielkości KKSM, funkcjonująca w województwie świętokrzyskim miała siedzibę w Kielcach. Te siedziby są zazwyczaj tam, gdzie kopalnie. Kopalnia "Laskowa", nie jest położona daleko od Kielc i nie rozumiem tego problemu - ocenił.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.