Guz, OPZZ: Nie możemy liczyć na dialog, mimo przyjętej ustawy o Radzie Dialogu Społecznego

- Stawka godzinowa musi być zbliżona do realiów Unii Europejskiej, bo czym dzisiaj jest nawet 15 zł za godzinę do 8,5 euro, które jest stosowane u naszych zachodnich sąsiadów - mówi Jan Guz, przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Guz, OPZZ: Nie możemy liczyć na dialog, mimo przyjętej ustawy o Radzie Dialogu Społecznego

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/jk

17 wrz 2015 19:13


Chęć likwidacji związków zawodowych oraz Kodeksu pracy zarzuca Platformie Obywatelskiej OPZZ, odnosząc się do propozycji tej partii ogłoszonych podczas konwencji wyborczej w minioną sobotę (12 września) w Warszawie.

Koniec związków zawodowych?

Premier Ewa Kopacz zapowiedziała podczas sobotniej konwencji PO m.in. likwidację obowiązku finansowania przez pracodawców etatów związkowych.

- Zrobimy to dlatego, że wiemy, że bycie działaczem związkowym to działalność dla ludzi pracy, a nie droga do załatwienia sobie luksusowego życia - mówiła szefowa rządu.

Przewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Jan Guz, odnosząc się do tej zapowiedzi, zarzucił rządowi, że chce osłabić związki zawodowe.

- Nie możemy liczyć na pomoc i współpracę. Nie możemy liczyć na dialog, mimo przyjętej ustawy (o Radzie Dialogu Społecznego - wskazał w czwartek (17 września) na konferencji prasowej.

Wtórował mu przewodniczący Rady OPZZ woj. mazowieckiego Jerzy Wiśniewski. Ocenił, że "ze strony szefowej rządu nastąpił atak na związki zawodowe".

- O tyle dziwny, że dwa lata temu z powodu niefrasobliwości rządu, został zawieszony dialog społeczny. Wreszcie ten dialog społeczny udało się uruchomić. W tej chwili, kiedy znowu strony: rządowa, samorządowa, pracodawcy, związkowcy zaczęli nabierać do siebie zaufania, pada ukryte hasło: likwidujmy związki zawodowe. Jest to rzecz dziwna, niespotykana - zaznaczył.

- Jeszcze bardziej poruszyła nas - tak czysto emocjonalnie - dzika radość aktywistów Platformy Obywatelskiej na sali. Wstali, bili brawo. I teraz ja nie wiem, kto jest wrogiem publicznym numer jeden - czy związki zawodowe, bo według nas jest to Platforma nieobywatelska - wróg publiczny numer jeden w Polsce, która po prostu dławi dialog społeczny - dodał.

Pytany, co oznaczałoby zlikwidowanie związków zawodowych, odparł: - Dialog społeczny przeniósłby się na ulice. Mielibyśmy nieustanne manifestacje, doszłoby do niepokojów społecznych. To, co się udawało wspólnie z pracodawcami i ze stroną rządową wyciszyć, uspokoić, doprowadzić do tego, że możemy rozmawiać sami, przy pomocy ekspertów, robić analizy, rozwiązywać sensownie problemy, to wszystko natychmiast zmieniłoby się.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

jaro 2015-09-18 14:06:51

Brawo Panie Janie od tego są Związki Zawodowe by bronić ludzi pracy i kodeksu pracy ! Osobiście jak tego wszystkiego słucham i patrzę na nieudolności Rządu PO/PSL pełnych: Afer, Piaru, Kolesi, Chamstwa Politycznego i nagonki, że Ci to źli niedobrzy (PiS, Zjednoczona Lewica, Związki Zawodowe itd.) co to będzie jak oni ....? to powiem szczerze GORZEJ JUŻ BYĆ NIE MOŻE ! DOŚĆ NIEUDOLNEJ WŁADZY PO/PSL !