Górnicze związki zawodowe pochłaniają grube miliony

Utrzymanie górniczych związków zawodowych w trzech największych, kontrolowanych przez Skarb Państwa firmach górniczych pochłania ponad 40 mln zł rocznie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Górnicze związki zawodowe pochłaniają grube miliony

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

2 lut 2015 10:13


Jak podaje "Dziennik Gazeta Prawna", kwoty przeznaczane na utrzymanie związkowców w spółkach węglowych są nieporównywalnie większe od kwot, które na ten cel przeznacza najbogatsza spółka w Polsce - KGHM. Chodzi o 9,8 mln zł rocznie.

Trudno się jednak temu nie dziwić. Tylko w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, w której już od sześciu dni trwa strajk, działa 49 związków zawodowych, a procent uzwiązkowienia załogi wynosi ponad 120 proc. Na pełnych etatach zatrudnionych jest obecnie w spółce 103 liderów związkowych.

W JSW pracuje obecnie 26 326 osób. Średnie wynagrodzenie w 2014 roku (nie wliczając w to wynagrodzeń zarządu) wyniosło 8 414,37 zł brutto (łącznie z dodatkowymi świadczeniami), podczas gdy, według danych GUS, przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw wynosiło w ubiegłym roku: 3 980,24 zł. Tylko w ciągu minionych 4 lat średnie zarobki w JSW wzrosły o 1 632 zł.

Natomiast dodatkowe świadczenia w JSW pochłaniają w ciągu roku:

Ekwiwalent pieniężny za deputat węglowy dla pracowników – 196,3 mln zł
Dodatkowa nagroda roczna tzw. 14-ta pensja – 255 mln zł
Dodatek do wynagrodzenia za czas absencji chorobowej i zasiłku chorobowego – 14,3 mln zł
Korzystniejsze wyliczanie wynagrodzenia za urlop – 24,1 mln zł
Bilety z Karty Górnika – 3,4 mln zł
Ekwiwalent na pomoce szkolne – 4,1 mln zł
Dopłaty do przewozów pracowniczych – 5,2 mln zł
Odpis na Zakładowy Fundusz Świadczeń Socjalnych emerytów – 6,3 mln zł

- Prawda jest taka, że branża jest tak silna, jak silne są funkcjonujące w niej związki zawodowe. Górnictwa dawno by już u nas nie było, gdyby nie to, że niemal każdy w tej branży należy do związku zawodowego. Dzięki temu ludzie nadal mają pracę i na tle reszty kraju wcale nie najgorzej zarabiają - mówił niedawno dla wnp.pl Bogusław Ziętek, przewodniczący Sierpnia 80.

W opinii ks. Michała Anderko, redaktora naczelnego radia EM, fakt, że powstaje tak dużo związków zawodowych w jednej organizacji nie prowadzi do niczego dobrego.

- Nie powinno być tak, że powstaje nie wiadomo ile tych związków, że później nie wiadomo z kim tak właściwie ten pracodawca ma się dogadać, bo w jednej firmie jest kilkanaście albo nawet kilkadziesiąt związków zawodowych. To nie jest dobre. Tzn. że idziemy w stronę egoizmu, egocentryzmu, promowania jednostki w taki sposób, że ona jest wyłączona z życia społecznego. A przecież trzeba służyć wspólnocie. - komentuje.

- Rozumiem, że są różne związki zawodowe, różne światopoglądy, ale żeby tych związków było aż tyle? To jest brak zachowania zdrowych proporcji - dodaje.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Nie związkowiec 2015-02-02 20:11:27

W Orange Polska, to samo a może i lepiej związkowcy mają sowite pensje, zabezpieczenia przed zwolnieniem. Przewodniczący związków Solidarność i OPZZ pełnią funkcję w zarządach spółek zależnych (zależnej) od Orange. Pracowników mają daleko w poważaniu liczą się tylko ich własne interesy

REKLAMA