Górnicy zamierzają okupować KW do wtorku. Czekają na rząd

Ponad dobę trwa okupacja Kompanii Węglowej w Katowicach przez górników domagających się przyjazdu przedstawiciela rządu w związku z trudną sytuacją spółki.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Górnicy zamierzają okupować KW do wtorku. Czekają na rząd

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

14 lis 2014 17:45


18 listopada br. ma się zebrać międzyresortowy zespół ds. górnictwa węgla kamiennego, powołany w maju br. przez premiera Donalda Tuska. Związkowcy zamierzają czekać na efekty tego spotkania.

W piątek, 14 listopada br. po południu w kompanii przebywało ponad stu okupujących. Panował ruch - związkowi liderzy często zmieniali się, jeżdżąc do swych macierzystych zakładów, by uczestniczyć w organizowanych w nich spotkaniach z załogami.

Czytaj też: Krzysztof Hus: Zarządom kopalni brakuje wiedzy. Dlatego nie słuchają pracowników

Jak relacjonował szef górniczej Solidarności, Jarosław Grzesik, praktycznie wszędzie odbiór przekazywanych wiadomości był podobny.

- Ludzie się boją, mają obawy o to, co będzie dalej. Wygląda na to, że powoli rodzi się determinacja - ocenił.

Grzesik przypomniał, że już pewien czas temu związki w KW wszczęły procedurę sporu zbiorowego z zarządem. Pracodawca udaje, że tego sporu zbiorowego nie uznaje - zasygnalizował związkowiec.

- Nie wiem, czy z tym zarządem spieranie się na kropki i przecinki ma jakiś sens. Wydaje mi się, że trzeba będzie przeprowadzić referendum strajkowe i chyba szykować się na wyjazd do Warszawy - dodał.

Okupacja Kompanii Węglowej rozpoczęła się 12 listopada po spotkaniu zarządu ze związkowcami. Zarząd miał im wtedy przedstawić założenia programu naprawczego spółki. Jak później relacjonowali przedstawiciele central związkowych, prezes KW Mirosław Taras miał jednak przekazać m.in., że program jest już nieaktualny, ponieważ spółka nie wyemituje euroobligacji, co miało zapewnić jej dopływ środków.

Czytaj też: Szef górniczej Solidarności: KW chce zamknąć niektóre kopalnie i zwolnić ludzi

Taras miał też przekazać związkom, że wypłata grudniowego wynagrodzenia w kompanii jest zagrożona. Według związkowców na pytanie o ewentualne alternatywne plany pozyskania środków na wynagrodzenia i ratowanie spółki prezes miał odpowiedzieć, że jedynym sposobem jest likwidacja kilku kopalń i zwolnienie załóg tych zakładów. Potem dyrektor biura komunikacji korporacyjnej w KW Tomasz Zięba przekonywał jednak, że górnicy otrzymają w grudniu wypłaty.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.