Górnicy protestowali razem z mieszkańcami. Znów chodzi o węgiel

29 października mieszkańcy Białych Błot oraz górnicy ze Śląska protestowali przed urzędem gminy oraz składem węgla. Mieszkańcy i górnicy wskazywali, że skład funkcjonuje nielegalnie i powinien zostać zamknięty.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Górnicy protestowali razem z mieszkańcami. Znów chodzi o węgiel

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Jerzy Dudała)

wnp.pl

30 paź 2014 10:18


Manifestację zorganizowali mieszkańcy gminy, a dołączyło do nich kilkudziesięciu górników. Mieszkańcy wskazują, że od dwóch lat domagają się zamknięcia składu węgla, bowiem jego funkcjonowanie jest dla nich uciążliwe.

Według mieszkańców skład działa nielegalnie, a problem z jego funkcjonowaniem przeciąga się w czasie.

Czytaj też: Węgiel leży na zwałach. Górnicy martwią się o swoje wypłaty

Przed Urzędem Gminy Białe Błota głos zabrali przedstawiciele organizatorów manifestacji, Jarosław Grzesik, przewodniczący górniczej Solidarności oraz Katarzyna Kirstein-Piotrowska, wójt gminy.

Jarosław Grzesik oskarżył lokalne władze samorządowe oraz wojewodę kujawsko-pomorskiego o dopuszczenie do bezprawnego zajęcia terenu w Białych Błotach pod składowisko węgla sprowadzanego z Rosji oraz tolerowania samowolki w zakresie funkcjonowania tego składu.

- To, że te składy dalej funkcjonują świadczy o nieudolności polskiego rządu, który nie potrafi sobie z tym problemem poradzić - zaznaczył Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności. - Wsparcie dla mieszkańców Białych Błot jest kontynuacją działań prowadzonych przez górniczą Solidarność od lat. Zawsze sprzeciwialiśmy się patologiom związanym ze sprowadzaniem węgla z Rosji.

Jarosław Grzesik wskazał, że węgiel z Rosji znajdujący się w Białych Błotach jest nielegalnie sortowany i sprzedawany. Górnicy wskazują, że wreszcie trzeba zablokować import węgla z Rosji, bo uderza on w rodzimych producentów surowca.

Czytaj też: Górnicy z Kompanii Węglowej po zmianach zachowają pracę?

- Nie do przyjęcia jest to, żeby ciągle wchodził na polski rynek węgiel z Rosji, w dużej mierze słabej jakości i wypierał z rynku surowiec z polskich kopalń - zaznacza Wacław Czerkawski, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce. - Najwyższy czas z tym skończyć.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA