Górnicy oczekują, że rząd znajdzie środki na program dobrowolnych odejść

Jeżeli przykładowo są przerosty zatrudnienia w określonych obszarach w KW, to niech rząd sprawi, że znajdą się środki na program dobrowolnych odejść - mówi jeden z liderów związkowych.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Górnicy oczekują, że rząd znajdzie środki na program dobrowolnych odejść

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Jerzy Dudała)

wnp.pl

21 lis 2014 12:26


Związkowcy ze sztabu protestacyjno-strajkowego Kompanii Węglowej domagają się natychmiastowego odwołania Mirosława Tarasa, prezesa zarządu spółki.

Wystosowali wnioski w tej sprawie do premier Ewy Kopacz, wicepremiera, ministra gospodarki Janusza Piechocińskiego i dopiero co powołanego pełnomocnika rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego Wojciecha Kowalczyka.

Czytaj też: Związkowcy żądają odwołania prezesa Kompanii Węglowej. Za "reanimację trupa"

Związkowcy wskazują, że powodem decyzji sztabu są publiczne wypowiedzi prezesa Mirosława Tarasa. Związkowcom, jak podała śląsko-dąbrowska Solidarność, nie spodobało się, że prezes KW ocenił między innymi, że działania restrukturyzacyjne w Kompanii są jak reanimacja trupa.

- Te działania kolegów z kompanii oceniam jako zbyt pochopne i nie przynoszące niczego dobrego - mówi jeden z liderów związkowych. - Prezes Taras bez wsparcia rządu nie zrobi nic. I każda inna osoba, bez wsparcia ze strony rządu, też niczego dla Kompanii Węglowej nie zrobi. Przecież gdyby przykładowo rząd zaangażował się w kwestię euroobligacji, to może by one wypaliły. Ale zaangażowania rządu zabrakło. Niech rząd zacznie coś wreszcie robić. Jeżeli przykładowo są przerosty zatrudnienia w określonych obszarach w KW, to niech rząd sprawi, że znajdą się środki na program dobrowolnych odejść. Mirosław Taras jest osobą o raczej gwałtownym charakterze i jak uzna, że kopie się z koniem, to sam może rzucić papiery. I dopiero rząd będzie miał kłopot z Kompanią, bo w tak tragicznej sytuacji tej spółki wątpliwe, by ktoś sensowny chciał przyjść, żeby nią zarządzać. A zatem to działania nazbyt pochopne, a co niektórzy, głównie z Solidarności, chyba się zagalopowali - podsumowuje nasz rozmówca.

I dodaje, że związki z Kompanii Węglowej pretensje powinny zgłaszać do rządu, a nie do prezesa spółki, która należy do państwa.

Czytaj też: Premier spotkała się ze związkami zawodowymi Kompanii Węglowej

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.