Fiat Auto Poland: Nie ma porozumienia związkowców z zarządem, możliwy strajk

Kolejna runda rozmów płacowych w Fiat Auto Poland zakończyła się fiaskiem. Jeżeli w negocjacjach nie nastąpi przełom, po 8 kwietnia w zakładzie może rozpocząć się strajk.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Fiat Auto Poland: Nie ma porozumienia związkowców z zarządem, możliwy strajk

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

29 mar 2015 12:29


Kolejne rozmowy w zakładzie, które odbyły się w czwartek (26 marca), nie zakończyły się porozumieniem. Zdaniem związkowców, pracodawca w dalszym ciągu uzależnia jakiekolwiek podwyżki, od zgody związków zawodowych na prowadzenie 12-miesięcznych okresów rozliczeniowych czasu pracy.

- Zamiast o podwyżkach, pracodawca chciał rozmawiać wyłącznie o wydłużeniu okresów rozliczeniowych. My od początku mówimy, że jakiekolwiek rozmowy na ten temat możemy rozpocząć dopiero po uzgodnieniu godziwego wzrostu wynagrodzeń pracowników - mówi Wanda Stróżyk, przewodnicząca Solidarności w Fiat Auto Poland.

Solidarność domaga się 500 zł brutto podwyżki dla wszystkich pracowników. Pracodawca oferuje 100 zł brutto lub 200 zł pod warunkiem, że związki zawodowe zgodzą się na wydłużenie okresów rozliczeniowych.

-Tych spraw nie można łączyć. Pracownicy zasłużyli na podwyżki, a zakład na nie stać. Co roku wypracowujemy setki milionów zysków. W ubiegłym roku płace stanowiły niespełna 2 proc. wszystkich kosztów naszej firmy. Gdyby pracodawca zgodził się na proponowane przez nas podwyżki, pieniądze, które musiałby przeznaczyć na ten cel, stanowiłyby zaledwie ok. 9 proc. ubiegłorocznych zysków - wylicza Wanda Stróżyk.

W ocenie zakładowej Solidarności wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy mogłoby spowodować pozbawienie pracowników wynagrodzeń za prace w godzinach nadliczbowych.

- Obawiamy się, że w praktyce wyglądałoby to tak, że np. przez pół roku pracujemy we wszystkie soboty bez dodatkowego wynagrodzenia, a później zamiast pieniędzy dostajemy dni wolne. Nie zgodzimy się na takie rozwiązanie. Możemy rozmawiać o wydłużeniu okresów rozliczeniowych, ale na warunkach korzystnych dla pracowników. Najpierw jednak musimy rozwiązać sprawę płac - wskazuje Wanda Stróżyk.

Fiasko kolejnej rundy rozmów w FAP powoduje, że coraz bardziej realne staje się rozpoczęcie strajku w zakładzie.

- Najprawdopodobniej w najbliższy poniedziałek (30 marca) spiszemy protokół rozbieżności zamykający rokowania w ramach sporu płacowego i wystąpimy do Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej o wyznaczenie mediatora. Akcję strajkową zawiesiliśmy do 8 kwietnia, liczymy że do tego czasu pracodawca zmieni swoją postawę i uda się podpisać porozumienie - podkreśla przewodnicząca.

Na przełomie stycznia i lutego w tyskiej fabryce Fiata oraz w spółkach kooperujących Solidarność zorganizowała referendum, w którym pracownicy zdecydowali o rozpoczęciu akcji strajkowej. W FAP 95 proc. głosujących opowiedziało się za tą forma protestu.

Podobał się artykuł? Podziel się!

2 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

ixsik 2015-03-30 12:20:26

@jang - czytaj ze zrozumieniem - istnienie związków zawodowych gwarantuje wyższą pensję, także tym, którzy do nich nie należą

jang. 2015-03-30 10:11:37

to się włoskie związki zawodowe ucieszą a kolejnej próby likwidacji kolejnej polskiej firmy przez zdrowe jądro klasy robotniczej czyli związek etatowych dzialaczy

REKLAMA