Fałszywe emerytury dla działaczy związków w KHW

Afera w Katowickim Holdingu Węglowym. Przez kilka lat fałszowano dokumentację, na podstawie której związkowcy odchodzili na wcześniejsze emerytury? Sprawdzają to prokuratura oraz wydział do walki z korupcją śląskiej policji
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Fałszywe emerytury dla działaczy związków w KHW

PODZIEL SIĘ


Autor: Przegląd Prasy/WNP.pl/Gazeta.pl (Marcin Pietraszewski)

wnp.pl

20 wrz 2013 12:26


Katowicki Holding Węglowy jest jedną z trzech największych w kraju spółek wydobywających węgiel kamienny. Jest firmą państwową, ma cztery kopalnie, jeden zakład wydobywczy i zatrudnia kilkanaście tysięcy górników. Spółka ma poważne problemy finansowe. W zeszłym roku wyemitowała obligacje o wartości 1 mld zł, z czego 324 mln zł przeznaczono na spłatę kredytów (zamieniono je na zadłużenie długoterminowe), prawie pół miliarda wydano na spłacenie zaległości finansowych wobec kontrahentów.

Nie wiadomo, jaka była skala

Kilka miesięcy temu w holdingu przeprowadzono wewnętrzną kontrolę, która wykryła, że w latach 2007-2012 w spółce fałszowano dokumenty pozwalające górnikom na odchodzenie na wcześniejsze emerytury. Korzystali z tego głównie związkowcy.

Jak to robiono? Działaczom wpisywano w ewidencję dniówki dołowe, choć nie pracowali wtedy pod ziemią, tylko byli delegowani do pracy związkowej i przebywali na powierzchni. Na tej podstawie przechodzili na wcześniejsze emerytury.

Nie wiadomo, jaka była skala procederu, bo KHW odmówił ujawnienia tej informacji. Powiadomił jednak o sprawie ZUS oraz złożył w prokuraturze zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.

- Dotyczy ono potwierdzenia nieprawdy w dokumentach, na podstawie których górnicy zdobyli uprawnienia do przejścia na emeryturę - potwierdza prokurator Agnieszka Wichary z biura prasowego Prokuratury Okręgowej w Katowicach. Czynności sprawdzające zlecono oficerom z wydziału do walki z korupcją śląskiej policji. Weryfikują oni dokumenty i przepytują świadków.

Holding nie chce komentować

Zapytaliśmy w KHW, czy osoby odpowiedzialne za prowadzenie ewidencji pracy i zatwierdzające wnioski emerytalne zostały pociągnięte do odpowiedzialności służbowej? Chcieliśmy się też dowiedzieć, co będzie ze związkowcami, którzy w taki sposób odeszli na emerytury?

Wojciech Jaros, rzecznik holdingu, potwierdził tylko, że "stwierdzono nieprawidłowości, a spółka podjęła działania wynikające z przepisów prawa". - Ponieważ prowadzone jest śledztwo, nie udzielamy w tej sprawie informacji dodatkowych czy rozszerzających - powiedział nam Jaros.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

leszek121 2014-09-23 16:30:06

tacy związkowcy sa i na innych spółkach węglowych w Polsce

REKLAMA