Emeryci i renciści walczą o deputaty, a górnicy drżą o wynagrodzenia

Kilkuset emerytów z Solidarności protestowało 12 listopada przed katowicką siedzibą Kompanii Węglowej. Domagali się, aby zlikwidowane przez tę firmę uprawnienia m.in. emerytów i rencistów do bezpłatnego węgla (tzw. deputaty) przejął Skarb Państwa.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Emeryci i renciści walczą o deputaty, a górnicy drżą o wynagrodzenia

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

12 lis 2014 17:24


Pod koniec września br. zarząd Kompanii Węglowej (KW) podjął uchwałę o likwidacji uprawnień m.in. emerytów i rencistów do bezpłatnego węgla od 1 stycznia 2015 r. Władze firmy akcentują, że uwolnienie związanych z tymi świadczeniami środków uchroniło ją od upadłości.

Czytaj też: Emeryci górniczy nie odpuszczają sprawy deputatów węglowych

Demonstracja ws. emeryckich deputatów zgromadziła przed siedzibą KW ok. 500 osób. Szef regionalnej Solidarności emerytów i rencistów, Bronisław Skoczek argumentował m.in., że deputat węglowy "emeryci i renciści górniczy otrzymywali już w sanacyjnej Polsce, w czasie okupacji hitlerowskiej i w PRL". - Dopiero teraz obecna władza robi zakusy, żeby nam pozabierać to, cośmy wypracowali ciężką, solidną pracą, narażając zdrowie i życie na dole kopalni - ocenił Skoczek.

- Domagamy się, a wręcz żądamy, aby pracodawcy, wszystkie związki zawodowe, a także gospodarz tej ziemi, pan wojewoda, dołożyli wszelkich możliwych starań, aby deputat węglowy był wypłacany na takich samych zasadach, jak innym branżom, czyli był płacony przez Skarb Państwa jako zobowiązanie własne - mówił związkowiec.

Szef śląsko-dąbrowskiej Solidarności Dominik Kolorz zwrócił uwagę, że nikt dotąd nie anulował Karty Górnika z 1982 r., z której wynikają m.in. uprawnienia górniczych emerytów do deputatów. Zapowiedział uruchomienie pomocy prawnej tym członkom związku, którzy będą domagać się ich wypłaty na drodze sądowej.

Kolorz akcentował też, że od zmiany rządu praktycznie zamarł dialog ze stroną społeczną dotyczący trudnej sytuacji branży. Sygnalizował, że jeśli nic w tej sprawie się nie zmieni, górniczym związkowcom przyjdzie pojechać demonstrować do Warszawy, przy czym "pewnie pokojowo już nie będzie".

Szef Solidarności w Kompanii Węglowej, Jarosław Grzesik ubolewał nad frekwencją na środowej demonstracji. Jak przypominał, emerytów górniczych tylko w KW jest 170 tys. - Powinno tu być nas tyle, by Katowice zostały zakorkowane, bo tylko taką ilością i masą możemy coś zrobić - diagnozował.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA