Duda: będę się cieszył z każdej osoby na manifestacji

- Będzie to początek końca tej władzy. Skorzystamy z każdej możliwości, ze strajkiem generalnym włącznie, aby to osiągnąć - mówi Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność".
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Duda: będę się cieszył z każdej osoby na manifestacji

PODZIEL SIĘ


Autor: Anna Goc

6 wrz 2013 6:05


W pierwszym dniu akcji protestacyjnej zaplanowano przemarsz pod ministerstwa. Które będzie najbardziej oblegane?

Piotr Duda, przewodniczący NSZZ „Solidarność": Nie wyróżniamy konkretnego ministerstwa. Ten dzień jest organizowany przez poszczególne struktury branżowe, dlatego nazywamy go dniem branżowym. Lista zarzutów jest niezwykle długa. Ale tak jak powtarzaliśmy wielokrotnie: to najgorszy rząd, jaki mieliśmy po 1989 roku. Antypracowniczy, antyspołeczny i antydemokratyczny. Domagamy się jego ustąpienia.

Które z postulatów będą we wrześniu najważniejsze?

Mamy trzy najważniejsze postulaty: wycofanie się z nowelizacji Kodeksu pracy, wycofanie się z wydłużenia wieku emerytalnego oraz ograniczenie stosowania umów śmieciowych. Lista dalszych postulatów jest ogromna. Do podniesienia są sprawy związane z płacą minimalną, ustawą o zgromadzeniach, ustawą o zamówieniach publicznych, prawem do obligatoryjnych referendów obywatelskich itd. Ale te trzy pierwsze są warunkiem rozpoczęcia jakichkolwiek rozmów.

Ilu osób się spodziewacie?

- Tyle, że rząd nie będzie mógł nas zignorować. Proszę pamiętać, że zapisy dopiero się rozpoczynają.

Czyje wsparcie ucieszyło pana najbardziej?

- Każdej osoby, która pojawi się na manifestacji. Nie chcę nikogo wyróżniać. To protest społeczny pod hasłem "Dość lekceważenia społeczeństwa".

W debatach mają wziąć udział naukowcy i eksperci. Kto zapowiedział swój udział?

- Lista jest dopiero dopinana. Jeśli będę miał potwierdzenia, wtedy o niej poinformujemy.

Na kilka dni akcji protestacyjnej przyjadą też aktywni pracownicy? Oznacza to, że na te dni będą wypisywać np. urlopy?

- Kulminacja jest w sobotę, więc zdecydowana większość nie będzie musiała brać urlopu. Sobotnia manifestacja będzie też mniej uciążliwa dla społeczeństwa. Chociaż tym, którym dzieje się źle i popierają nasz protest, nie będzie to przeszkadzać. Ci zadowoleni niech sobie ponarzekają.

Protest i co dalej?

- To długi marsz. Przy wydłużeniu wieku emerytalnego powiedzieliśmy, że to początek końca tej władzy i konsekwentnie to realizujemy. I będziemy to robić, nawet jeśli potrwa to do końca tej kadencji. Jak widać, przynosi to efekty. Skorzystamy z każdej możliwości, ze strajkiem generalnym włącznie, aby to osiągnąć.

Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

zyga z placu 2013-09-09 10:48:19

A co związkowiec Duda zrobi, aby pracownikom prywatnych firm żyło się jak tym z budżetówki?. Czy strajkuje równiez w ich imieniu. Z kąd np. właściciel prywatnej firmy budowlanej ma wziąć na podwyżki na płace przy ogólym marażmie rynku (patrz upadajace firm). Strajk nie przysporzy kontraktów a tym samym środków finansowych. Upadłość rodzi bezrobocie - czy związkowiec Duda przyjmie pod swoje skrzydła rzesze bezrobotnych "budowlańców" na garnuszek związku. Jaką ma receptę oprócz sloganów, haseł, postulatów itp. Może pokieruje jakąś "firmą". Do tej pory bawi się za cudze. Niech pokaze na co go stać "na swoim"

REKLAMA