Do dzisiaj NSZZ „Solidarność” czeka na odpowiedź Tuska na swoje postulaty

Związek chce, jak podkreśla, wycofania szkodliwych dla pracowników projektów nowelizacji kodeksu pracy dotyczących uelastyczniania czasu pracy. Związkowcy grożą strajkiem generalnym. 23 kwietnia spotka się w tej sprawie w Warszawie sztab protestacyjny.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Do dzisiaj NSZZ „Solidarność” czeka na odpowiedź Tuska na swoje postulaty

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria.pl

17 kwi 2013 9:14


- Realizacja postulatów związkowców mogłaby się obrócić przeciwko pracownikom - uważa Joanna Jasiewicz, lider zespołu prawa pracy z Kancelarii Gide Loyrette Nouel. Polskie prawo daje jednak związkom zawodowym mocną pozycję, a same organizację związkowe chętnie sięgają po strajk jako metodę nacisku.

Czytaj też: Elastyczna pętla. Kto boi się jej bardziej - pracodawcy czy pracownicy?

- Daleko idące propozycje, od płacy minimalnej poprzez dalej idące zabezpieczenia pracowników, jeszcze większą ich ochronę, mogą się obrócić przeciwko nim. Mamy przecież całą rzeszę małych i średnich przedsiębiorców, którzy nie są w stanie podołać takim obowiązkom, które chciałyby związki zawodowe narzucić - mówi Agencji Informacyjnej Newseria Joanna Jasiewicz, lider zespołu prawa pracy z Kancelarii Gide Loyrette Nouel.

Z danych cytowanych przez związkowców wynika, że miniony rok był pierwszym od 11 lat, w którym płaca realna spadła w stosunku do inflacji. Dlatego chcą m.in. podwyższenia płacy minimalnej.

Zdaniem ekspertów jakiekolwiek zmiany przepisów, chociaż zapewnią większą ochronę zatrudnionym pracownikom - jeszcze bardziej utrudnią przyjmowanie nowych.

- Mamy całą rzeszę nowych pracowników, których zatrudnienie ma zupełnie inny, bardziej nowoczesny charakter. Ci pracownicy muszą mieć zagwarantowane w kodeksie pracy te same uprawnienia. One będą się różniły w zakresie związków zawodowych, bo nie wszędzie jest taki związek, natomiast wszelkie propozycje muszą być wyważone i muszą obejmować całą grupę pracowników, bo w praktyce i przeliczając koszty danego pracodawcy, one są nie do połączenia - mówi Joanna Jasiewicz.

Podaje przykład Francji - w porównaniu z nią Polska jest krajem średnio uzwiązkowionym. Francuski rynek pracy jest bardzo silnie uregulowany, co utrudnia elastyczne podejście większości pracodawców do zatrudnienia.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.