Dla pracodawców są dziś 2 ważne projekty, o OFE i Pracowniczym Planie Kapitałowym. "Stoimy po stronie Morawieckiego, nie Rafalskiej"

- Jeżeli chcemy wyższej emerytury musimy dłużej pracować albo zacząć oszczędzać na emeryturę. Inaczej cudownie, tylko dlatego, że tak chcemy, nie urośnie – mówi w rozmowie z PulsHR.pl Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan, członek Rady Dialogu Społecznego. Dlatego pozytywnie ocenia projekt długookresowych oszczędności MR poprzez włączenie przyszłych emerytów do Pracowniczego Planu Kapitałowego. Nie zgadza się natomiast z nacjonalizacją resztki oszczędności Polaków w prywatnych OFE.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Dla pracodawców są dziś 2 ważne projekty, o OFE i Pracowniczym Planie Kapitałowym. "Stoimy po stronie Morawieckiego, nie Rafalskiej"

PODZIEL SIĘ


Autor: Włodzimierz Kaleta

www.pulshr.pl

14 cze 2017 7:40


• Nasza emerytura zależy od tego, ile lat pracujemy i jak długo płacimy składki emerytalne.

• Polacy muszą nabrać nawyku oszczędzania na przyszłą emeryturę. Jesteśmy mniej oszczędni nie tylko od Niemców, ale również od Czechów, którzy nie są wcale bardziej bogaci od nas.

• Kraj do rozwoju potrzebuje inwestycji, które muszą mieć źródła finansowania. Oszczędzając, mielibyśmy więcej środków na inwestycje. Więcej inwestycji to wzrost wydajności pracy i wyższe wynagrodzenia pracowników.

 

Uczestniczy pan w pracach Rady Dialogu Społecznego. Który z dyskutowanych tam tematów uważa pan za ważny dla pracodawców?

Jeremi Mordasewicz: - Czekamy niecierpliwie na ustawę dotyczącą przekazania środków z Otwartych Funduszy Emerytalnych (OFE) oraz uruchomienie pracowniczych programów kapitałowych.

Dlaczego to takie ważne?

- Są dwa powody. Po pierwsze Polacy muszą nabrać nawyku oszczędzania na przyszłą emeryturę. Jesteśmy mniej oszczędni nie tylko od Niemców, ale również od Czechów, którzy nie są wcale bardziej bogaci od nas. Ja wiem, że to teza niepopularna, jeśli jednak nadal będzie pogarszać się relacja między pracującymi, a osobami w wieku poprodukcyjnym, to znajdziemy się w bardzo trudnej sytuacji.

Będziemy coraz starszym społeczeństwem.

- A to oznacza, że coraz mniej osób będzie pracowało na jednego emeryta. Dzisiaj na 31,5 mln dorosłych Polaków, mamy zaledwie 16,3 mln osób pracujących zawodowo. Z drugiej strony mamy 9,5 mln osób uzyskujących świadczenia emerytalne i rentowe. Jak się zestawi te dwie wartości to nasza przyszłość nie rysuje się korzystne.

Nasz wiek emerytalny, po ostatnich decyzjach rządu o jego obniżeniu do 65 lat dla mężczyzn i 60 dla kobiet, został ustanowiony 80 lat temu. Wróciliśmy do wieku emerytalnego z lat trzydziestych, przed II wojną. W tym czasie nasze życie wydłużyło się o ponad 15 lat.

Jednak 78 proc. Polaków popiera decyzję rządu o obniżeniu wieku emerytalnego. Ludzie nie chcą pracować do śmierci.

- Z drugiej jednak strony 42 proc. kobiet i 39 proc. mężczyzn jest zainteresowanych kontynuowaniem pracy zawodowej po osiągnięciu wieku emerytalnego i opóźnieniem przejścia na emeryturę.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Kataryna 2017-06-14 11:07:00

Jest też wizja futurystyczna,że będzie taka robotyzacja ,że pewne zawody wyginą i ludzie nie będą musieli wcale pracować.(ani do 60 , ani do 67 ) Więc rewolucja w ubezpieczeniach p. Mordasewicz musi być. I młodzi to czują,że może będzie jakaś emerytura podstawowa równa dla wszystkich itp. Niech więc ten starszy pan się nie wypowiada , tylko szukajcie odważnych wizjonerów