Czy uda się uniknąć strajku generalnego na Śląsku?

Dziś w Katowicach wicepremier i minister gospodarki Janusz Piechociński będzie rozmawiał z przedstawicielami Międzyzwiązkowego Komitetu Protestacyjno-Strajkowego.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Czy uda się uniknąć strajku generalnego na Śląsku?

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl/Jerzy Dudała

wnp.pl

14 mar 2013 8:28


Od wyniku rozmów może zależeć to, czy na Górnym Śląsku odbędzie się strajk generalny, czy też nie.

W referendum w sprawie solidarnościowego strajku generalnego w regionie uczestniczyło 146 tysięcy 800 pracowników w blisko 600 zakładach. Za strajkiem opowiedziało się około 95 proc. głosujących.

- Frekwencja w niektórych zakładach sięgała nawet 70, 80 proc. i w porównaniu z frekwencją z wyborach parlamentarnych była dużo wyższa - zaznacza Dominik Kolorz, szef Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności. - Obecnie ludzie mają zdecydowanie większe zaufanie do organizacji społecznych, do związków zawodowych. O wiele bardziej interesuje ich to, co dzieje się teraz i co może się dziać w niedalekiej przyszłości, niż to, o czym mówią politycy i celebryci. Jesteśmy otwarci na dobre propozycje strony rządowej, jednak niestety dotychczasowy przebieg prac i rozmów nie wskazuje na to, żeby 14 marca mógł być takim przełomem. To nie konflikt jest naszym celem, tylko rozwiązanie konfliktu. Jednak, jak ktoś do tego konfliktu prowokuje, to nic innego nam nie pozostaje - podsumował Dominik Kolorz.

Przedstawiciele MKPS nie kryją wielkiego rozczarowania postawą przedstawicieli rządu wobec kwestii rekompensat dla przedsiębiorstw z branż energochłonnych.

- Ministerstwo Środowiska i Ministerstwo Finansów nie widzą potrzeby, by spieszyć się z przyjęciem ustawy dotyczącej rekompensat dla przemysłu energochłonnego - zaznacza Kolorz. - Jeżeli to stanowisko rządu się nie zmieni, to zachodzi olbrzymie niebezpieczeństwo, że zakłady z tych branż przeniosą produkcję poza granice naszego kraju. Utracimy wtedy setki tysięcy miejsc pracy.

Równie duże kontrowersje budzi projekt ustawy antykryzysowej, który zdaniem związków powiela wszystkie błędy ustawy antykryzysowej sprzed czterech lat.

- Nasze postulaty były bardzo precyzyjne - przypomina Dariusz Trzcionka, przewodniczący Porozumienia Związków Zawodowych Kadra. - Chcieliśmy uzyskać pomoc w utrzymaniu miejsc pracy dla przedsiębiorców, którzy nie z własnej winy musieli zaprzestać produkcji. Niestety nasze postulaty nie zostały uwzględnione.

Przypomnijmy: Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy (MKPS) postawił sobie cel w postaci ochrony mieszkańców województwa śląskiego przed skutkami kryzysu gospodarczego i utratą miejsc pracy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA