Celnicy nie chcą być szykanowani za zgłaszanie nieprawidłowości

Związek zawodowy Celnicy.pl zarzucił MF, że celnicy zgłaszający nadużycia w Służbie Celnej są szykanowani. Wśród celników jest wielu sygnalistów, czyli osób zgłaszających nadużycia lub korupcję, którzy ponieśli konsekwencje służbowe.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Celnicy nie chcą być szykanowani za zgłaszanie nieprawidłowości

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

10 mar 2015 8:34


Resort stanowczo zaprzecza i przekonuje, że robi wiele, by wspomóc sygnalistów. Jak jednak dodaje, niestety często ktoś staje się sygnalistą, gdy kłopoty dotyczą jego.

- Celnicy sygnalizują najrozmaitsze nieprawidłowości, np. związane z zadaniami, którymi się zajmujemy. To bardzo ważne kwestie, bo dotyczą blisko jednej trzeciej wpływów budżetowych, bo za tyle odpowiada nasza formacja. Plus oczywiście bezpieczeństwo obywateli, gdyż mamy zewnętrzną granicę Unii Europejskiej - powiedział Sławomir Siwy, szef Związku Zawodowego Celnicy.pl.

- Odbywa się to w ten sposób, że są wykorzystywane różne narzędzia, wynikające z pragmatyki służbowej do szykanowania i represjonowania osób, które informują o nieprawidłowościach. (...) Owe narzędzia jakie posiada strona służbowa, aby karać sygnalistów są rozmaite, np. sygnalistów przenosi się do miejscowości oddalonej o 100-150 km. (...) Inną formą szykan jest np. pomijanie w awansach, w nagrodach, etc. Jeszcze inną formą represji jest wszczynanie i długotrwałe prowadzenie postępowań dyscyplinarnych. Sygnaliści są też narażeni na ostracyzm ze strony przełożonych albo są po prostu zwalniani ze służby - wyliczał Siwy.

Jak podkreślił, udowodnienie, że ktoś został zwolniony lub jest szykanowany za informowanie o nieprawidłowościach, jest bardzo trudne.

Czytaj też: Nowelizacja ustawy o Służbie Celnej przedmiotowo traktuje pracowników?

- Jeżeli dojdzie do ukarania sygnalisty w służbie mundurowej, sprawę taką rozpatruje sąd administracyjny, który tych kwestii w ogóle nie bierze pod uwagę. (...) Często faktycznym powodem zwolnienia jest oczywiście coś innego niż wskazał to organ w uzasadnieniu. Często jest to właśnie odwet za informowanie o nieprawidłowościach w formacji. Na przykład w przypadku Służby Celnej czy Policji powodem zwolnienia jest tzw. +dobro służby+, ogólne sformułowanie, pod które można podciągnąć wszystko - mówił Sławomir Siwy.

- Można pomiatać człowiekiem i on musi się liczyć z tym, że w takiej sytuacji będzie musiał szukać nowej pracy, bo przecież nie podoła. Taki człowiek w wieku pięćdziesiąt plus nie będzie się przenosił z całą rodziną. Woli zatem nie informować o nieprawidłowościach i naruszeniach prawa w formacji, woli milczeć - opisywał.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.