Bogdanka: Górnicy strajkują w obronie miejsc pracy

Związki zawodowe z kopalni Bogdanka strajkowały przed siedzibą zarządu spółki. Domagli się utrzymania miejsc pracy i poziomu płac z 2014 r.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Bogdanka: Górnicy strajkują w obronie miejsc pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

23 lip 2015 10:18


Kopalnia - w związku z trudną sytuacją na rynku węgla - zmniejsza wydobycie i redukuje zatrudnienie.

Rząd dąży do upadłości Bogdanki

W pikiecie zorganizowanej w środę (22 lipca) przez związki działające w kopalni uczestniczyło około tysiąca osób. Trzymali flagi związkowe i transparenty z napisami: "Pracownik to aktywo a nie koszt", "Precz z polityką zwalniania ludzi", "Załoga największą wartością Bogdanki", "Rada nadzorcza - laików górnictwa". "Fundusze - ich religią pieniądze, a kościołem bank", "Polityka rządu - upadłość Bogdanki".

W związku ze spadkiem cen na rynku węgla i trudnościami w jego sprzedaży Bogdanka obniżyła już zakładany poziom wydobycia węgla w 2015 r. do 8,5 mln ton, z wcześniej planowanych 9,5 mln (możliwości produkcyjne Bogdanki to 11,5 mln ton węgla rocznie). Władze spółki zapowiedziały oszczędności m.in. ograniczenia czasu pracy do 5 dni w tygodniu i ograniczenie zatrudnienia. Redukcja zatrudnienia ma polegać na tym, że odchodzić będą na emerytury pracownicy, którzy nabyli już do nich praw, a pracownikom zatrudnionym na czas określony umowy nie zostaną przedłużone.

400 pracowników straci pracę

Według informacji związkowców do końca roku może to dotyczyć w sumie ok. 400 osób. Obawiają się, że przy dalszym obniżaniu wydobycia prace tracić będą kolejni.

W petycji skierowanej do zarządu spółki związkowcy domagają się ograniczenia zleceń firmom zewnętrznym, tylko do tych prac, których nie są w stanie wykonać pracownicy Bogdanki. Ich zdaniem pozwoli to utrzymać istniejące miejsca pracy.

Za-ca przewodniczącego NSZZ "Solidarność" w Bogdance Adam Partyka powiedział, że "na dole" w kopalni obecnie pracuje około 3,8 tys. osób, a w spółkach zewnętrznych ponad 2 tys. "Na to nie ma zgody. Przede wszystkim praca dla rodzimej załogi, bo bez niej nie ma przyszłości Bogdanka" - powiedział.

Bogdanka pod ścianą

Przypomniał, że Bogdanka to najnowocześniejsza kopalnia w Polsce, ma najniższe koszty wydobycia węgla, najlepszą wydajność, przynosi wielomilionowe zyski. "Co my z tego mamy? Stanęliśmy pod ścianą. W trudnych czasach nie żądamy podwyżki, chcemy utrzymania płac na poziomie roku 2014, bo uważamy, że to się nam należy" - dodał.

Partyka powiedział, że w ostatnich 6 latach płace zarządu wzrosły o 200 proc., rady nadzorczej o ponad 350 proc., a płace pracowników o ok. 6 proc. "Kosztami obecnej sytuacji w kopalni przede wszystkim chce się obciążyć załogę" - dodał.

Zdaniem związkowców trudna sytuacja Bogdanki to konsekwencja nie tylko spadku cen węgla na światowych rynkach, ale też udzielonej przez rząd pomocy publicznej śląskim kopalniom.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA