26 marca w całym kraju akcje wspierające strajk Solidarności

Decyzję o zorganizowaniu we wszystkich województwach akcji wspierających strajk ostrzegawczy, który odbędzie się 26 marca w regionie śląsko-dąbrowskim, podjęła we wtorek Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność". Jej członkowie spotkali się w Bielsku-Białej.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

26 marca w całym kraju akcje wspierające strajk Solidarności

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

20 mar 2013 8:48


"Najczęściej będą to pikiety lub manifestacje przed urzędami wojewódzkimi. Oflagowane zostaną zakłady pracy. Akcje będą się odbywały w tym samym czasie, w którym na Śląsku zakłady będą po kolei stawały i przeprowadzały dwugodzinny strajk" - powiedział PAP rzecznik KK Marek Lewandowski.

Jak dodał akcje będą się odbywały także poza ośrodkami wojewódzkimi, jak np. w Bielsku-Białej. "Województw jest 16, a regionów związkowych 34" - wyjaśnił.

Decyzję o zorganizowaniu strajku podjął działający na Śląsku Międzyzwiązkowy Komitet Protestacyjno-Strajkowy po zakończonych bez porozumienia rozmowach z delegacją rządową. Jak zapowiedział przewodniczący Solidarności Piotr Duda w pikietach i manifestacjach wezmą udział nie tylko działacze Solidarności, ale także OPZZ i Forum Związków Zawodowych.

Strajk generalny na Śląsku ma potrwać maksymalnie cztery godziny, od 6 do 10 rano. Formalnie ma to być gest solidarności z tymi firmami i instytucjami, które nie mają prawa do strajku. Skorzystano z tej formy, ponieważ polskie przepisy nie dają związkowcom prawa do strajku przeciwko rządowi. Wcześniej komitet protestacyjny zorganizował referenda strajkowe w ok. 600 zakładach pracy, zatrudniających w sumie ok. 300 tys. osób. Blisko połowa z nich uczestniczyła w głosowaniu. Strajk poparło ponad 95 proc. głosujących. 26 marca mają m.in. stanąć kopalnie, huty, koleje i komunikacja miejska.

Przewodniczący związku Piotr Duda powiedział we wtorek przed obradami komisji krajowej, że strajk może jeszcze zostać zawieszony, o ile rząd wycofa z Sejmu kontrowersyjny projekt ustawy dotyczący elastycznego czasu pracy.

W sprawie uelastycznienia czasu pracy chodzi o dwa projekty (rządowy i poselski), które przewidują możliwość wydłużenia do roku okresu rozliczeniowego czasu pracy. O ich odrzucenie w pierwszym czytaniu wnioskowali posłowie klubów PiS, RP, SLD i SP. Od początku sprzeciw wyraża też Solidarność.

Związkowcy podczas dwudniowych obrad w Bielsku-Białej porozmawiają także o scenariuszu akcji w kolejnych miesiącach.

Pytany o zapowiadaną wielką manifestację Piotr Duda powiedział: "Jest kilka koncepcji, ale najważniejszym, co powinno się stać, to rozmowy przy stole negocjacyjnym z rządem. () Jeśli naprawdę wyjdziemy na ulice, to już nie będzie odwrotu i wtedy negocjacje nie będą takie, że od stołu wszyscy odejdą zadowoleni. () Odejdziemy zadowoleni tylko my, bo wtedy już nie odpuścimy".

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.