Senat zgodził się, by Wojciech Wiewiórowski ponownie został GIODO

Senat zgodził się w czwartek na powołanie dr. Wojciecha Wiewiórowskiego na stanowisko Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych na drugą, czteroletnią kadencję.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Senat zgodził się, by Wojciech Wiewiórowski ponownie został GIODO

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

7 sie 2014 19:29


Za powołaniem Wiewiórowskiego w tajnym głosowaniu opowiedziało się 51 senatorów, przeciw było 15, a jeden się wstrzymał. Tym samym Senat zatwierdził wybór, którego Sejm dokonał 25 lipca. Zapewne na pierwszym po wakacjach posiedzeniu Sejmu Wiewiórowski zostanie zaprzysiężony i od tego dnia rozpocznie się jego druga kadencja.

Czytaj też: Pracodawcy naruszają przepisy o ochronie danych

43-letni Wiewiórowski był jedynym kandydatem na stanowisko GIODO. W czasie swej pierwszej kadencji protestował przeciwko umowie ACTA, którą ocenił jako niebezpieczną dla praw i wolności określonych w konstytucji. Po kontrolach poinformował o nieprawidłowościach w spisie powszechnym, a ostatnio - przy wydawaniu Karty warszawiaka (prokuratura umorzyła jednak śledztwo z zawiadomienia GIODO dotyczące dyrektora stołecznego Zarządu Transportu Miejskiego, trwają natomiast postępowania administracyjne przeciwko stołecznemu ratuszowi i Ministerstwu Finansów). Po wyrokach NSA na przełomie 2013 i 2014 r. GIODO wydał pierwsze decyzje, w których nakazał proboszczom odnotowanie w księdze chrztu aktu apostazji (duchowni odwołują się od tej decyzji, w sierpniu pierwsza sprawa trafi do sądu administracyjnego).

Wiewiórowski był gospodarzem 35. Międzynarodowej Konferencji Rzeczników Ochrony Danych Osobowych i Prywatności, która we wrześniu 2013 r. odbyła się w Warszawie z udziałem 68 delegacji zagranicznych. W lutym 2014 r. został wybrany na wiceprzewodniczącego Grupy Roboczej Art. 29, która zrzesza wszystkich rzeczników ochrony danych z państw UE.

W 2013 r. Wiewiórowski kandydował na Europejskiego Inspektora Ochrony Danych i znalazł się w wąskim gronie ubiegających się o tę funkcję. Konkurs został jednak odwołany w styczniu 2014 r., bo zespół, który miał rekomendować KE tzw. krótką listę najlepszych kandydatów, uznał, że żaden z nich nie jest odpowiedni.

GIODO publicznie zwracał uwagę, że jego biuro ma za mało etatów, by poradzić sobie z natłokiem spraw, których z roku na rok zgłaszanych jest do niego coraz więcej: skarg, pytań o interpretację przepisów i rejestrowanych zbiorów danych osobowych. W styczniu w Sejmie Wiewiórowski mówił o coraz częstszych "słusznych zastrzeżeniach" do jego biura, dotyczących przedłużających się postępowań oraz bezczynności. Z tego powodu w tym roku urzędnicy, którzy w biurze GIODO do tej pory odpowiadali na pytania obywateli, zostali przesunięci do działu skarg.

"W kolejnym roku GIODO będzie musiał podejmować decyzje, których działań zaprzestać" - zapowiadał Wiewiórowski w lipcu przed sejmową komisją sprawiedliwości. Wyrażał obawę, że kolejnym krokiem, który będzie musiał podjąć, będzie zahamowanie rejestrowania zbiorów danych osobowych.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.