Piotr Woźniak członkiem rady nadzorczej PGNiG

4 grudnia Skarb Państwa powołał Piotra Woźniaka do składu rady nadzorczej PGNiG.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Piotr Woźniak członkiem rady nadzorczej PGNiG

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

4 gru 2015 13:56


- Akcjonariusz - Skarb Państwa, działając na podstawie par. 35 ust. 1 statutu spółki powołał pana Piotra Woźniaka do składu rady nadzorczej PGNiG z dniem - podano w komunikacie.

Według komunikatu Woźniak oświadczył, że nie wykonuje działalności konkurencyjnej w stosunku do PGNiG.

Woźniak w latach 2005-2007 był ministrem gospodarki w rządzie PiS. Od 2011 do 2013 r. pełnił stanowisko wiceministra środowiska i Głównego Geologa Kraju w rządzie koalicji PO-PSL.

Nowy członek rady nadzorczej PGNiG jest absolwentem wydziału geologii Uniwersytetu Warszawskiego. Pracował jako asystent w Państwowym Instytucie Geologicznym, w połowie lat 80-tych kierował grupą terenową w Geopol-Polservice w Libii.

W latach 2000-2002 był wiceprezesem zarządu PGNiG ds. handlu i restrukturyzacji. W 2010 objął stanowisko szefa rady Agencji ds. Współpracy Organów Regulacji Energetyki (ACER) z siedzibą w Lublanie.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo zajmuje się poszukiwaniami i wydobyciem gazu ziemnego oraz ropy naftowej, a także, poprzez spółki, importem, magazynowaniem, sprzedażą, dystrybucją paliw gazowych i płynnych oraz produkcją ciepła i energii elektrycznej. PGNiG jest spółką giełdową obecną w indeksie największych polskich firm.

Niewygodne dostawy

W niedawnej rozmowie z PAP Woźniak ocenił, że trzeba całkowicie zmienić architekturę dostaw gazu do Polski. Jak podkreślił, dostawy z kierunków wschodnich są kompletnie niewiarygodne i niepewne.

W ten sposób ocenił sytuację po tym jak pod koniec listopada prezes rosyjskiego potentata gazowego Gazpromu Aleksiej Miller poinformował, że dostawy rosyjskiego gazu na Ukrainę zostają przerwane do czasu przekazania przez Naftohaz Ukrainy kolejnej przedpłaty. Według Woźniaka rezygnacja z zakupu rosyjskiego gazu stwarza zagrożenie dla tranzytu paliwa do Europy.

Woźniak podkreślił, że nie jesteśmy całkowicie bezpieczni przed ewentualnym przerwaniem dostaw błękitnego paliwa ze wschodu. Dodał, że najwyższe ryzyko istnieje dopóty, dopóki głównym polskim dostawcą jest Gazprom.

- Systemowe załatwienie sprawy polega na tym, że musimy przestawić się z systematycznych i głównych dostaw ze wschodu - bo są one kompletnie niewiarygodne i niepewne - na trwałe dostawy z innych kierunków. Nie na zasadzie dostaw przerywanych czy wirtualnych, tylko takich, dzięki którym nasza sieć systemowo będzie zapełniana przez innych niż rosyjscy, niezależnych dostawców - mówił.

Według Woźniaka, ze wschodu mogą pochodzić jedynie ewentualne uzupełnienia dostaw.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.