Kujawsko-pomorskie: Aleksandra Solecka przewodniczącą KOD w województwie

• Aleksandra Solecka została wybrana na przewodniczącą Komitetu Obrony Demokracji w województwie kujawsko-pomorskim.
• Będę dążyć do porozumienia pomiędzy działaczami z Bydgoszczy i Torunia, bo niezgoda niszczy pokłady energii i nas osłabia - zapowiedziała Aleksandra Solecka po objęciu funkcji.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Kujawsko-pomorskie: Aleksandra Solecka przewodniczącą KOD w województwie

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/AT

12 wrz 2016 7:50


Nowo wybrana przewodnicząca jest z Torunia, na co dzień pracuje jako główna księgowa i dotychczas była koordynatorką KOD w regionie. W tajnym głosowaniu została wybrana 132 głosami, a jej kontrkandydat, prywatny przedsiębiorca z Bydgoszczy Andrzej Bobkowski otrzymał poparcie 83 osób.

"Zrobię wszystko, żeby region był jednością. Jestem przekonana, że nasze rozmowy będą konstruktywne i dojdziemy do porozumienia. Na pewno przyczynimy się, aby nasz region się wzmacniał i rozrastał, żeby przybywało nam członków i byśmy mogli skutecznie działać. Zapraszam do współpracy, będę wszystkich prosiła o pomoc" - powiedziała Solecka.

Jeszcze przed wyborem Solecka podkreśliła, że podstawą jej działania jako przewodniczącej będzie jak dotąd "protestowanie w każdy legalny sposób przeciwko bezprawiu, łamaniu demokracji, nieprzestrzeganiu konstytucji i obyczaju demokratycznego".

"Liczę na to, że wspólnie będziemy wymyślać oryginalne, ale skuteczne metody i sposoby protestowania i kontrolowania władzy. Jednym z priorytetów KOD jest docieranie z naszym przekazem do osób niezdecydowanych. Niezmiernie ważna jest też współpraca z samorządem lokalnym i wspieranie Młodego KOD. Szczególnie na sercu leży mi powiększenie autonomii grup lokalnych i poszerzenie kompetencji rady regionu" - mówiła.

Przyznała, że w KOD nie udało się uniknąć występującego w szerszej skali konfliktu pomiędzy Bydgoszczą i Toruniem, nad czym boleje, ale jako osoba pochodząca spoza regionu stara się patrzeć obiektywnie.

Animozje pomiędzy działaczami KOD z Bydgoszczy dały znać o sobie na sali jeszcze przed rozpoczęciem obrad, kiedy jedni drugim zarzucali kolportowanie list ze swoimi kandydatami do władz, a jak się okazało tak postępowała jedna i druga strona. Podobnie atmosfera konkurencji i podejrzliwości panowała w czasie wstępnej części obrad, m.in. przy wyborze komisji skrutacyjnej.

Do konfliktu bydgosko-toruńskiego już na początku zebrania odniósł się przewodniczący KOD-u Mateusz Kijowski.

"To pierwsze kujawsko-pomorskie zebranie wyborcze. Niewątpliwie mamy ogromne emocje, co od kilku tygodni widzimy na posiedzeniu grup lokalnych i mediach. Jest nas wielu, wszyscy chcą coś zrobić. Mieliśmy jeszcze przed chwilą kampanię wyborczą, więc mam propozycję, aby teraz ograniczyć się do prezentacji w trakcje spotkania. Ale pamiętajmy, że są to wszystko elementy demokracji. Tak to po prostu działa i tak to musi działać. My po prostu musimy się dogadywać" - powiedział Kijowski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.