Kobieta pokieruje Sądem Najwyższym

Prof. Małgorzata Gersdorf będzie I Prezesem Sądu Najwyższego - postanowił prezydent Bronisław Komorowski. W środę w Belwederze Gersdorf odebrała z jego rąk nominację na sześcioletnią kadencję. Jest pierwszą kobietą na tym urzędzie w historii polskiego SN.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Kobieta pokieruje Sądem Najwyższym

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

30 kwi 2014 17:01


61-letnia sędzia Małgorzata Gersdorf jest pracownikiem naukowym w Katedrze Prawa Pracy i Polityki Społecznej Wydziału Prawa i Administracji UW, profesorem tego uniwersytetu oraz jego absolwentką z 1975 r. Kieruje tam także studiami doktoranckimi z prawa i administracji. Uchodzi za jeden z największych autorytetów w zakresie prawa pracy, jest autorką komentarzy i monografii z tej dziedziny.

"Problemem w Polsce jest to, że wiele osób pracuje nie na podstawie umów o pracę, tylko na podstawie umów cywilnoprawnych, zwanych popularnie umowami śmieciowymi. 14,5 proc. w ogóle nie ma pracy. Bezrobocie wśród młodzieży sięgające 25 proc. to tragedia. Ta młodzież nie pracuje na podstawie umów o pracę i na pewno w najbliższym czasie się to nie zmieni. Dlatego uważam, że czas najwyższy ucywilizować umowy cywilnoprawne. Jeśli tego nie zrobimy, alternatywą dla umów o pracę będzie tylko zatrudnianie na czarno" - mówiła w marcu 2013 r.

Przed powołaniem na sędziego Sądu Najwyższego była radcą prawnym, partnerem w jednej z bardziej znanych kancelarii zajmujących się sprawami z prawa pracy. Reprezentowała m.in. telewizję TVN w głośnym procesie wytoczonym spółce przez Tomasza Lisa, po jego zwolnieniu z tej telewizji.

Aplikację sądową ukończyła w 1979 r., a w 1986 r. zdała z wynikiem bardzo dobrym egzamin na stanowisko radcy prawnego. W latach 1991-2004 była członkiem Biura Studiów i Analiz SN, a następnie do 2005 r. radcą prawnym w SN. Od 18 lipca 2008 r. jest sędzią Sądu Najwyższego, orzekającym w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych. Na ten urząd powołał ją prezydent Lech Kaczyński.

Orzekała w doniosłych sprawach z dziedziny prawa pracy. Jedno z orzeczeń zapadłych z jej udziałem głosi, że pracownicy służby państwowej nie mają prawa do wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, nawet gdyby wykonywali ją w niedziele czy święta. "Zasady dotyczące czasu pracy i wynagradzania pracowników służby państwowej, do których zaliczani są m.in. sędziowie, są specyficzne. Uczestniczą oni bezpośrednio lub w pośrednio w sprawowaniu władzy publicznej i w związku z tym mają obowiązek pracować poza standardowymi godzinami pracy, także w niedziele i święta. Nie mają prawa domagać się za to dodatkowego wynagrodzenia" - mówiła w uzasadnieniu orzeczenia.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA