Czabański, Kruk i Lichocka w Radzie Mediów Narodowych

Posłowie PiS Krzysztof Czabański, Elżbieta Kruk i Joanna Lichocka zostali w piątek 22 lipca) wybrani przez Sejm do Rady Mediów Narodowych (RMN).
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Czabański, Kruk i Lichocka w Radzie Mediów Narodowych

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP

22 lip 2016 16:14


W skład RMN wejdzie pięć osób - trzy wybrane przez Sejm i dwie powołane przez prezydenta spośród kandydatów zgłoszonych przez dwa największe kluby opozycyjne, czyli obecnie przez PO i Kukiz'15. Platforma zgłosiła kandydatury: Janusza Kijowskiego i Juliusza Brauna. Klub Kukiz'15 - Grzegorza Podżornego oraz Marka Mnicha.

"Czabański pisze dla siebie"

Za kandydaturą Czabańskiego zagłosowało 226 posłów, 188 było przeciw, siedem osób wstrzymało się od głosu. Za tym, by Lichocka weszła w skład RMN zagłosowało 236 posłów, 182 było przeciw, siedem osób wstrzymało się od głosu. Za kandydaturą Kruk opowiedziało się 231 posłów, 188 było przeciw, 10 osób wstrzymało się od głosu. Większość bezwzględna konieczna do wyboru poszczególnych osób wahała się od 211 do 215 głosów.

Przed głosowaniem Iwona Śledzińska-Katarasińska (PO) mówiła, że w trakcie prac legislacyjnych związanych z powołaniem RMN "pojawiła się plotka w kuluarach", że ustawę o RMN "pan minister Czabański pisze dla siebie".

- Wydawało się to mało prawdopodobne, aczkolwiek rzeczywiście, w żaden sposób nie dało się klubu PiS namówić, żeby zrezygnował z jakiegoś nadzwyczajnego przywileju, iż w tej Radzie mogą zasiadać czynni politycy, parlamentarzyści. Żeby media publiczne były emanacją partii rządzącej, to tak było, ale się w 89 roku skończyło - mówiła. - Wiadomo, że kto ma media, ten traci władzę, więc ja bym takiego samobója sobie nie strzelała, ale państwo chcecie, to bardzo proszę - dodała.

- Gdzie państwa poczucie przyzwoitości, gdzie państwa honor i gdzie państwa odpowiedzialność za Polskę? - zapytała na zakończenie.

Grzegorz Furgo z Nowoczesnej także wskazywał, że Sejm wybiera do Rady trzy osoby, które od początku pisały najpierw "dużą" ustawę medialną, a potem ustawę o RMN. Wtórował mu inny poseł Nowoczesnej Michał Stasiński.

- Chciałbym docenić i zaznaczyć niezwykle nowatorską formułę legislacyjną - mianowicie sami państwo posłowie sobie ustawę napisaliście, w tejże ustawie sami dla siebie stworzyliście stanowiska, sami dla siebie ustaliliście wysokość wynagrodzenia, następnie sami siebie nominowaliście na te stanowiska, a teraz sami siebie na nie wybierzecie. W rozmowach z państwem nt. tej ustawy bardzo często mówiliśmy, wspólnie mówiliśmy, że chcielibyśmy, aby telewizja publiczna w Polsce była to taka BBC bis, wyszło jak zwykle - będzie BBC PiS - mówił Stasiński.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.