Zwalniając ludzi Kompania Węglowa niczego nie zyska

- Należałoby w przypadku górnictwa pomyśleć o rozluźnieniu gorsetu danin i podatków - mówi Dariusz Trzcionka, przewodniczący Porozumienia Związków Zawodowych Kadra.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Zwalniając ludzi Kompania Węglowa niczego nie zyska

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Jerzy Dudała)

wnp.pl

25 paź 2013 9:25


Co dalej będzie z Kompanią Węglową? Jak zapatruje się Pan na zapowiadane kierunki w restrukturyzacji tej spółki?

- Obecnie sytuacja Kompanii Węglowej jest bardzo ciężka. Mamy niskie ceny węgla energetycznego. Jednak pojawia się pytanie, czy należy drastycznie ograniczać zatrudnienie na powierzchni w Kompanii Węglowej? Naszym zdaniem nie. Każda utrata miejsca pracy to porażka dla firmy.

A znaczących oszczędności z tego tytułu nie będzie. Natomiast zwolnienia z pracy mogą być tragedią dla osób, które będą te redukcje dotyczyć. Na rynku o pracę jest teraz bardzo trudno.

O jakiej liczbie pracowników powierzchni, którzy mogliby stracić pracę, mówimy? Pojawiała się w nieoficjalnych doniesieniach liczba ok. tysiąca osób. Jak się Pan do tego odnosi?

- Prawdopodobnie sam zarząd Kompanii Węglowej jeszcze dokładnie tego nie wie. Uważamy, że trzeba działać tak, by nie utracić żadnego miejsca pracy.

Co Pan proponuje?

- Należy między innymi przyjrzeć się firmom zewnętrznym, które świadczą dla Kompanii różne usługi. Być może przynajmniej w niektórych przypadkach dałoby się to tak ułożyć, by to pracownicy zatrudnieni na powierzchni realizowali te prace.

Najłatwiej w sytuacji kryzysowej powiedzieć: zwalniamy ludzi. Ale, jakie to przyniesie oszczędności? Przecież w przypadku pracowników powierzchni chodzi o ludzi, którzy w Kompanii zarabiają najmniej. Na powierzchni zarobki nie są wygórowane.

Nie brak opinii, że administrację w KW należy odchudzić. Nie zgadza się Pan z nimi?


- Praca na dole kopalń i praca w administracji, to dwa odrębne tematy, chodzi o całkiem inne działy.

Natomiast nie tylko górnicy pracujący na dole są potrzebni spółce, bo wiadomo, że pracownicy administracji również są potrzebni. Mają dużo pracy do wykonania w obecnej sytuacji, co wiąże się między innymi ze sprawozdawczością. Ktoś to musi robić, ktoś musi tę pracę wykonywać.

I co, po zwolnieniu osób z administracji, miałyby te prace przykładowo wykonywać firmy zewnętrzne? A jeżeli tak, to wcale nie jest powiedziane, że robiłyby to za mniejsze pieniądze.

Na co związki zawodowe mogą się zgodzić w Kompanii, a na co nie?

- Zdecydowanie za wcześnie, by tu się na ten temat wypowiadać. Jeszcze daleka droga do ustalenia, na co się zgodzić, a na co nie wyrażać zgody.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

1 komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

Marek 2013-10-28 08:45:04

Problemem są pracownicy pracujący na powierzchni ale dostający stawki dołowe.Kolejny problem to zatrudnianie rodzin ,znajomych ,którzy nie mają jakiegokolwiek pojęcia o pracy do której są przyjmowani.

REKLAMA