Żeby Polska przestała być Chinami Europy, HR-owcy muszą wziąć się do pracy

Jeśli nasza gospodarka ma być konkurencyjna, a nie stanowić zaplecze taniej siły roboczej, to konieczna jest profesjonalizacja działów HR.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Żeby Polska przestała być Chinami Europy, HR-owcy muszą wziąć się do pracy

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

3 lut 2015 6:20


Zagraniczni inwestorzy wciąż postrzegają Polskę jako atrakcyjny kraj do lokowania biznesu. Oprócz wykwalifikowanej kadry pracowniczej, atrakcyjnych ulg w specjalnych strefach ekonomicznych głównym czynnikiem przyciągającym do nas zagraniczny kapitał jest tania siła robocza.

W opinii Tomasza Hanczarka, prezesa Work Service, ten trend się zmieni. Polska stanie się potęgą gospodarczą, jeśli zwiększymy nakłady na badania i rozwój i przestaniemy być tzw. montownią dla Europy Zachodniej.

– Musimy zacząć rozwijać gospodarkę opartą na wiedzy. Polacy są bardzo pracowitym i mądrym narodem. Jako kraj postkomunistyczny potrzebujemy czasu, być może kolejnych 25 lat, na dogonienie Zachodu w kwestii zamożności i poziomu życia – uważa szef Work Service.

Jego zdaniem w procesie tym bardzo istotna jest rola pracodawców i HR . – Wspólnie powinniśmy dążyć do zatrzymania w kraju największych talentów, pozwolić im na stały rozwój i zmienianie świata. Mimo ogromnej roli, jaką odgrywa dziś technologia, cały potencjał do tworzenia wielkich rzeczy tkwi w ludziach – podkreśla.

Również Bartosz Kaczmarczyk, prezes Loyd, jest zdania, że w przeobrażeniu polskiej gospodarki muszą pomóc HR-owcy.

– Aby Polska przestała być Chinami, a stała się Japonią, potrzebujemy część naszej taniej siły roboczej zmienić w wysoko wykwalifikowanych pracowników. Na rynek wchodzi coraz więcej wykształconych młodych ludzi po studiach, ale często to, czego nauczyli się na uczelni, należy wzmocnić odpowiednimi szkoleniami tak, aby potrafili odnaleźć się w pracowniczym świecie. Dlatego właśnie HR-owcy odegrają ważną rolę w przechodzeniu skoku jakościowego naszej gospodarki – uważa Bartosz Kaczmarczyk.

Jak zauważają eksperci, Polska powinna zacząć pracować nad innowacyjnością, inwestując w badania i rozwój. Tymczasem u nas wydatki w tym sektorze należą do najniższych w Europie.

Według danych Eurostatu w 2013 r. Polska wydała na badania i rozwój równowartość 3,4 mld euro, co stanowiło 0,87 proc. naszego PKB. Średnia dla Unii Europejskiej była przeszło dwukrotnie wyższa i wyniosła 2,02 proc. PKB. Najwięcej na działalność badawczo-rozwojową przeznaczają Finowie i Szwajcarzy.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.