Zarobki odstraszają od zawodu asystenta rodziny?

W Polsce pracuje 3,8 tysiąca asystentów rodziny, są jednak gminy, w których nie ma ani jednej osoby pełniącej taką funkcję – poinformowała w Gdańsku minister rodziny pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zarobki odstraszają od zawodu asystenta rodziny?

PODZIEL SIĘ


Autor: PAP/JS

12 wrz 2016 16:37


Szefowa resortu przebywała w poniedziałek (12 września) w Gdyni, gdzie tego dnia, w Pomorskim Parku Naukowo-Technologicznym, rozpoczynał się V Ogólnopolski Zlot Asystentów Rodziny. Z kolei w Gdańsku minister Rafalska wzięła udział konferencji prasowej.

Jak przypomniała Rafalska w czasie konferencji, głównym zadaniem asystenta rodziny jest prowadzenie "zindywidualizowanej pracy z rodziną, która ma np. problemy opiekuńczo-wychowawcze czy innego typu problemy". "Rolą asystentów rodziny jest wspieranie rodziny, jest to działanie profilaktyczne, na pewno nie działanie kontrolne, ingerujące w samodzielność rodziny" - podkreśliła Rafalska.

Przypomniała, że asystent rodziny jest stosunkowo nowym zawodem funkcjonującym na mocy ustawy z 2011 roku, a w tej chwili na terenie całego kraju w tym zawodzie pracuje ponad 3,8 tys. osób. "Jeśli weźmiemy pod uwagę, że w Polsce jest 2478 gmin, to widzimy, że nie jest to zbyt duża liczba asystentów" - oceniła Rafalska dodając, że w 178 gminach nie ma ani jednej osoby wykonującej ten zawód.

Czytaj też: Strategia Gowina szansą na dobrą zmianę na polskich uczelniach?

Rafalska powiedziała, że w województwie pomorskim zatrudnionych jest ponad 240 asystentów. "Patrząc na ilość samorządów nie wygląda to najgorzej" - oceniła. Wyjaśniła, że samorząd Gdyni realizował w tej dziedzinie swój własny autorski program. "Asystenturę rodziny wprowadzał jeszcze wtedy, gdy nie było rozwiązań systemowych" - mówiła Rafalska.

Dodała, że jej intencją jest, by samorządy zatrudniały asystentów rodziny, ale też "w większym wymiarze zatrudniały ich na stałe umowy, a nie w innych - czasowych formach zatrudnienia".

Rafalska wyjaśniła, że - z danych, jakie posiada ministerstwo, efektywność pracy asystentów rodziny wynosi 45 proc. "Kończy wtedy pracę z rodziną, bo - jak rozumiem, rodzina nie wymaga dalszych działań" - mówiła Rafalska. Dodała, że niepokoi ją fakt, iż 30 procent rodzin rezygnuje - "nie widzi możliwości współpracy z danym asystentem".

Pytana o to, czy problemem nie są także niskie zarobki asystentów, Rafalska przypomniała, że to zadanie jest zadaniem własnym samorządu. "Decyzje o sposobie zatrudnienia i wynagradzania leżą po stronie samorządowców" - powiedziała przypominając, że resort, którym kieruje wspiera zatrudnienie asystentów w ramach "Programu asystent rodziny i koordynator rodzinnej pieczy zastępczej" na 2016 r.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA