Zamiast tworzyć własne działy i zatrudniać, firmy tną koszty i korzystają z outsourcingu

Outsourcing to jeden z najlepszych sposobów na ograniczenie kosztów firmy. Na początku polskie firmy rezygnowały z własnych działów IT, potem z kadr, księgowości, prawników. Dziś oferta jest znacznie szersza.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zamiast tworzyć własne działy i zatrudniać, firmy tną koszty i korzystają z outsourcingu

PODZIEL SIĘ


Autor: Newseria.pl

27 paź 2014 8:44


Dziś zlecić firmie zewnętrznej można też zarządzanie nieruchomościami, archiwum czy firmową korespondencję. Ze względu na rosnące koszty obsługi korespondencji duże firmy i instytucje decydują się np. na drukowanie listów nie w biurach, lecz w centrach wydruku i ich dystrybucję bezpośrednio z tych centrów.

– Obsługujemy nie tylko małe i średnie firmy, lecz także dużych nadawców masowych – mówi agencji informacyjnej Newseria Janusz Konopka, prezes Speedmail. – W naszym portfolio są firmy z branży telekomunikacyjnej, finansowej i marketingowej. Obsługujemy także małych przedsiębiorców, realizujemy usługi odbioru przesyłek kancelaryjnych.

Czytaj też: Outsourcing działu personalnego. Zagrożenie czy szansa dla HR-owców?

Speedmail jest firmą pocztową specjalizującą się w obsłudze biznesu i instytucji państwowych, która współpracuje z centrami wydruku. Oferuje klientom monitorowanie obsługi pocztowej, śledzenie każdej przesyłki, niezależnie od tego, czy jest to list zwykły, polecony czy rejestrowany. Jak podkreśla jej prezes, tego typu tradycyjnym usługom nadal nie zagrażają nowe metody komunikacji.

Czytaj też: Na outsourcingu można oszczędzić nawet 60 proc. Tylko jak to zrobić, żeby nie stracić?

Na pewno trend przenoszenia komunikacji do internetu jest zauważalny, ale to się dzieje głównie w korespondencji transakcyjnej, czyli rachunkach, fakturach i wyciągach bankowych. Natomiast w korespondencji marketingowej i direct mailingu trend jest odwrotny – widzimy delikatny wzrost wysyłania dokumentów drogą pocztową – podkreśla Konopka.

Pod opiekę specjalistów można oddać też firmowe archiwa. Nawet tak wrażliwe, jak dokumentacja medyczna szpitali.

– Problem polega na tym, że takie archiwum jest trudne w zarządzaniu – ocenia Paweł Gąsior, członek zarządu specjalizującej się w tego typu usłudze spółki Libris Polska. – Najczęściej szpital nie ma do dyspozycji zbyt wielu środków i osób, które mogłyby tym zasobem zarządzać. Problemem staje się szybkie wyszukanie dokumentów, szybkie ich przetwarzanie, a potem odłożenie na miejsce do teczki, z której te dokumenty pochodzą.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.