Zakaz uboju rytualnego = zwolnienia grupowe w zakładach mięsnych

Pierwsze firmy już składają informacje w urzędach pracy o planach zwolnień grupowych. Inne zastanawiają się nad przeniesieniem produkcji za granicę - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Witold Choiński, prezes Związku "Polskie Mięso".
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Zakaz uboju rytualnego = zwolnienia grupowe w zakładach mięsnych

PODZIEL SIĘ


Autor: portalspozywczy.pl/Paulina Bełżecka

www.portalspozywczy.pl

12 mar 2013 14:42


- Branża mocno odczuwa brak uboju rytualnego, który jest zakazany już od dwóch miesięcy. Nasi kontrahenci zaczynają się bardzo niecierpliwić. Zgodzili się przez pewien czas poczekać, by kontrakty mogły być realizowane, ale ten czas niestety już mija - mówi Witold Choiński, prezes Związku „Polskie Mięso".

- W tej chwili zakłady podejmują dosyć drastyczne działania - niektóre z nich zgłosiły do urzędów pracy informacje o grupowych zwolnieniach. Jeden z zakładów podał, że przewiduje nawet 600 osób do zwolnienia - dodaje.

Poza tym, jak mówi Witold Choiński, niektóre z zakładów zastanawiają się nad przeniesieniem produkcji do innego kraju, w którym ubój rytualny jest prawnie dozwolony.

- Za tym idzie spadek cen na rynku wołowiny, brak możliwości realizowania kontraktów, które opiewały nieraz nawet na 10 mln zł w skali miesiąca. To są bardzo duże pieniądze. Za chwilę dojdzie to, że te firmy, które miały podpisane kontrakty będą musiały płacić kary za niewywiązywanie się z kontraktów. Mówimy tu o 30 proc. eksportu wołowiny i około 10 proc. eksportu mięsa drobiowego - mówi Witold Choiński.

Podkreśla, że chodzi tu o produkcje wartą 2 mld zł w skali roku i zatrudnieniu na poziomie 5-6 tys. osób tylko na potrzeby uboju rytualnego.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.