Wyzwanie? Budowa firmy rekrutacyjnej na skalę międzynarodową

- Wciąż będziemy działać pod swoim brandem. Nie po to Work Service kupował naszą firmę, by rezygnować z tego, co najbardziej wartościowe - naszej marki - mówi Artur Skiba, prezes Antal International.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Wyzwanie? Budowa firmy rekrutacyjnej na skalę międzynarodową

PODZIEL SIĘ


Autor: Jolanta Miśków

16 paź 2013 7:27


Niedługo po przejęciu Antal International Poland przez Work Service został pan prezesem firmy. Wcześniej, od 2004 r. pełnił pan funkcję dyrektora zarządzającego, któremu udało się zwiększyć przychody firmy dwunastokrotnie.

Artur Skiba, prezes Antal International Poland: Rzeczywiście tak było. Kiedy przejmowałem firmę jako dyrektor zarządzający, firma w Polsce praktycznie nie istniała - zatrudniała zaledwie kilka osób. Wspólnie z zespołem menedżerów udało mi się zbudować ponad stuosobowy zespół w trzech miastach Polski. To był ewenement. W innych krajach, w których działa Antal International z reguły funkcjonuje jedno biuro z kilkuosobowym zespołem.

Na czym zatem polega skuteczność pańskich działań?

- Może to zabrzmi banalnie i książkowo, ale będąc menedżerem trzeba wierzyć w to, co się robi. Ta wiara i pasja jest szczególnie ważna, kiedy pojawiają się trudniejsze dni. Ja też miałem takie w swojej karierze. Niektórzy wówczas się załamują. Tymczasem trzeba się zastanowić, gdzie popełniłem błąd, przespać się z tym i zacząć działać kolejnego dnia. Druga ważna rzecz - menedżer musi być przejrzysty. To znaczy, że jeśli coś powie, to musi się tego trzymać. To jedna z moich ważniejszych zasad - jeśli na coś się umówiłem ze swoim pracownikiem, to muszę mu to dostarczyć, nawet jeśli akurat nie jest mi z tym po drodze. Inaczej nie zbuduje się zaufania.

Ta sama zasada działa w drugą stronę?

- Jeżeli czegoś oczekujemy od naszych ludzi, to musimy pamiętać, żeby ich z tego rozliczyć, ze wszystkimi tego konsekwencjami - i pozytywnymi, i negatywnymi. Dzięki temu ludzie wiedzą, jaka praca została wykonana dobrze, a jaka nie. I jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz: menedżer nie może się bać podjąć ryzyka związanego z zatrudnieniem osoby, która w pewnej materii będzie lepsza od niego samego. Z tym menedżerowie często mają problem, bo boją się, że ich pozycja może zostać zachwiana. Jednak zatrudniając tylko osoby słabsze od siebie merytorycznie, budują tamę dla rozwoju firmy.

Przed jakimi wyzwaniami stoi pan teraz, po fuzji z Work Service i jako prezes Antalu?

- Nie tylko ja, ale też cały mój zespół staje przed nowym wyzwaniem budowy firmy rekrutacyjnej na skalę międzynarodową, zarządzaną właśnie z Polski. To jest coś, czego wcześniej w Antalu nie było.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA