Warunki zatrudnienia pilotów zagrożeniem dla bezpieczeństwa lotów

Naukowcy z Uniwersytetu w Gandawie, którzy przebadali 6 tys. pilotów doszli do niepokojących wniosków - 1/6 badanych była zatrudniona w sposób, który może mieć negatywne skutki dla ich codziennej pracy.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Warunki zatrudnienia pilotów zagrożeniem dla bezpieczeństwa lotów

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

29 mar 2015 16:57


Jak podaje IAR, chodzi m.in. o pilotów nie związanych bezpośrednio z żadną linią lotniczą, którzy są zatrudniani przez agencje pracy tymczasowej lub na umowach bez zagwarantowanej minimalnej pensji. Powoduje to, że mają oni często bardzo słabe warunki socjalne. Siedmiu na dziesięciu samozatrudnionych pilotów pracuje dla tanich linii lotniczych.

W najgorszej sytuacji są osoby młode, które czasem wręcz płacą operatorom za latanie, by w ten sposób zdobyć doświadczenie. Wtedy niechętnie też zgłaszają ewentualne problemy techniczne, by nie stracić lotu, za który sami zapłacili. Zdarza się też, że piloci są pod presją, by latać z minimalnym poziomem paliwa albo mimo choroby.

Czytaj też: Badania psychologiczne pilotów powinny być obowiązkowe

W ostatnim czasie coraz częściej dochodzi do strajków pilotów. 18 marca piloci Lufthansy rozpoczęli dwunasty już w ciągu roku, kilkudniowy strajk, w wyniku którego odwołano tysiące lotów. W drugiej połowie ubiegłego roku strajkowali również piloci Germanwings - spółki córki Lufthansy. Powód strajków? Przywileje emerytalne.

Obecnie piloci już w wieku 55 lat mogą ubiegać się o przejście na wcześniejszą emeryturę, z zachowaniem 60 proc. dotychczasowych poborów. Zarobki pilotów z największym stażem sięgają 250 tys. euro rocznie.

Lufthansa chce podnieść wiek uprawniający do przejścia na wcześniejszą emeryturę. Z kolei młodzi piloci rozpoczynający obecnie pracę mają być całkowicie pozbawieni tych uprawnień. W związku z silną konkurencją ze strony tanich linii lotniczych oraz przewoźników z Azji, Lufthansa realizuje radykalny program oszczędnościowy rozbudowując m. in. sektor tanich linii lotniczych. Warunki proponowane pilotom w tych spółkach Lufthansy są znacznie gorsze od warunków pracy i płacy w firmie macierzystej.

W marcu tego roku strajkowali również piloci linii Norwegian Air, które zanotowały w ubiegłym roku pierwszą od ośmiu lat stratę. Spółka postanowiła szukać oszczędności w świadczeniach przyznawanych pilotom i w zwiększeniu elastyczności zatrudnienia.

Niezadowolony z warunków pracy miał być również Andreas Lubitz, drugi pilot samolotu Germanwings, który miał celowo doprowadzić do katastrofy maszyny we francuskich Alpach. Była przyjaciółka Andreasa Lubitza powiedziała "Bildowi", że pilot sugerował dokonanie czynu, po którym wszyscy go zapamiętają.

Jak wyznała dla gazety "Bild" stewardesa, Lubitz podczas rozmów o pracy całkowicie się zmieniał, stając się innym człowiekiem, i krytykował warunki pracy. - Mówił o zbyt niskiej pensji, obawach o (przedłużenie) umowy, zbyt dużej presji - powiedziała kobieta.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.