W tych polskich firmach głos pracowników naprawdę się liczy

W firmie informatycznej Monterail z Wrocławia, o przyznawanych premiach nie decyduje ani zarząd, ani kierownicy, a sami pracownicy. Natomiast w firmie Untitled Kingdom, założonej przez Pawła Nowaka i Piotra Zająca, połowa firmy należy do najstarszych stażem pracowników.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W tych polskich firmach głos pracowników naprawdę się liczy

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

26 mar 2014 9:11


O nietypowych formach zarządzania na polskim podwórku pisze portal biztok.pl. Obie opisywane firmy działają w branży informatycznej. W 24-osobowym zespole firmy Monterail o tym kto i za co dostanie premię decydują pracownicy, którzy mają każdego miesiąca do rozdysponowania na ten cel określoną kwotę.

Czytaj też: Firma bez szefów? W Polsce to raczej nie przejdzie

- Jesteśmy fanami oddolnych inicjatyw: to zespół pracujący ze sobą na co dzień najlepiej jest w stanie stwierdzić, kto daje jaką wartość - powiedział dla serwisu biztok.pl Bartosz Pietrzak, współzałożyciel Monterail.

- Nie mogliśmy znaleźć jednego obiektywnego i sprawiedliwego dla wszystkich sposobu na ocenianie pracy. Jeśli np. chcielibyśmy doceniać robienie wszystkiego na czas, to pokrzywdzone byłyby osoby, które czasami mają drobne obsuwy, ale wychodzą z dużą ilością inicjatyw i potem dbają o ich realizację - wyjaśniał.

Tymczasem Paweł Nowak i Piotr Zając - właściciele firmy Untitled Kingdom - postanowili rok temu podzielić firmę na dwie, równe części. Jedna z nich należy do trzech najstarszych stażem pracowników.

- Planujemy, by każdy po przepracowaniu w firmie dwóch lat dostawał opcje na udziały - powiedział dla biztoka.pl Piotr Zając.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.