W spółkach skarbu państwa od lat kręci się kadrowa karuzela

Minister skarbu Włodzimierz Karpiński obejmując swój urząd, jako jeden ze swoich głównych celów wymieniał wzmocnienie nadzoru właścicielskiego nad spółkami skarbu państwa. Na razie przez państwowe spółki przetacza się fala zmian kadrowych. - A na tym pewnie nie koniec - przestrzega opozycja.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

W spółkach skarbu państwa od lat kręci się kadrowa karuzela

PODZIEL SIĘ


Autor: WNP.pl (Adam Sofuł)

wnp.pl

6 lis 2013 8:49


Sprawny i efektywny nadzór właścicielski to dla obecnego ministra skarbu priorytet. Jak do tej pory minister zwiększył kompetencje rad nadzorczych, zmienił również organizację ministerstwa. Już latem spółki skarbu państwa zyskały nowe statuty, dające więcej uprawnień radom nadzorczym. Np. rada nadzorcza PGNiG ma zatwierdzać instrukcje głosowań przedstawicieli koncernu na walnych zgromadzeniach jego spółek, a w PGE to rada musi wyrazić zgodę na inwestycje przekraczające 50 mln euro w elektrownie lub 5 mln euro w sieci dystrybucji energii oraz inwestycje ponad 50 mln euro w eksploatację złóż.

Wciąż jednak posłowie czekają na kompleksowe uregulowanie problemu - ustawę o nadzorze właścicielskim. Minister Karpiński w niedawnej rozmowie z Nowym Przemysłem zapowiadał powrót do projektu przygotowanego jeszcze w ubiegłej kadencji parlamentu, a regulującego m.in. kwestie powoływania władz spółek. Projektu jednak wciąż nie ma, za to ruchy kadrowe w spółkach skarbu państwa - jak najbardziej.

Ostatnie tygodnie upłynęły pod znakiem zmian kadrowych we władzach kluczowych spółek skarbu państwa. Zaczęło się od KGHM, gdzie posady straciło trzech członków zarządu, niedawno zostało odwołanych dwóch członków zarządu PGE, stanowisko stracił prezes Polskiego Holdingu Obronnego, a na początku listopada zmienił się prezes Polskiego LNG. Każda z tych spółek jest inna, działają w różnych branżach, są jednak wspólne punkty owych zmian - niespodziewany i nagły tryb dymisji.

Właściciel ma prawo do dokonywania zmian w władzach spółki - mówił w niedawnej rozmowie z wnp.pl Tadeusz Aziewicz, szef sejmowej komisji skarbu, przyznając jednak, że stabilność kadr w tak ważnych spółkach jak PGE powinna być wartością samą w sobie. Nie chciał jednak oceniać, czy owe zmiany kadrowe są powiązane z ogłoszoną przez ministra nową polityką właścicielską. Jego zdaniem lepiej ją oceniać przez pryzmat zmian systemowych, na które wciąż czekamy, niż poprzez personalia.

Opozycja nie jest jednak tak oszczędna w słowach. - Gdyby te zmiany można było powiązać z polityką właścicielską, to chętnie bym temu przyklasnął. Ale obawiam się, że mamy raczej do czynienia z sytuacją kiedy koledzy nowych partyjnych liderów zastępują kolegów starych liderów - twierdzi Ryszard Zbrzyzny (SLD) z sejmowej komisji skarbu. - I wcale nie zawsze lepsi zastępują gorszych - dodaje poseł SLD.
CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA