W Facebooku i Google cotygodniowe spotkania z CEO to norma

Dima Korolev ma na swoim koncie doświadczenie pracy u trzech największych, światowych gigantów branży technologicznej. Czym różni się praca w tych jednostkach?
REKLAMA
Puls HR Puls HR

W Facebooku i Google cotygodniowe spotkania z CEO to norma

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

8 sie 2014 12:16


Zdaniem Koroleva, Google jest znakomitym miejscem pracy dla młodych inżynierów, ponieważ stwarza niewiarygodne warunki do nauki. Młodzi mają okazję blisko współpracować ze starszymi i bardziej doświadczonymi pracownikami, którzy są naprawdę chętni, by im pomagać.

- Niezależnie od tego, jaką posiadasz na początku wiedzę, pierwsze 9-18 miesięcy w Google to dla młodych inżynierów czas bezcenny - mówi w wywiadzie udzielonym dla "Business Insider".

Facebook natomiast wciąż stara się działać jak mała organizacja o start-upowym charakterze. Tam nie ma procedur jak pracować z kodami i stronami.

- Można powiedzieć, że w Facebooku pracuje dużo niezależnych od siebie zespołów, które korzystają z własnych metod działania - wyjaśnia Dima Korolev. - Oni starają się osiągać cele szybko i tak naprawdę nie tworzą procesów organizacyjnych, które byłyby trwałe w dłuższej perspektywie - dodaje.

A jak wygląda praca w Microsofcie? - Microsoft jest miejscem, w którym się o ciebie troszczą i to się czuje. Jeśli raz dołączysz do zespołu - chcą żebyś z nimi został i robią wszystko, żeby cię wesprzeć - mówi Korolev.

Jeśli ktoś chce związać się z firmą na dłużej - Microsoft będzie najlepszym wyborem, ponieważ jest to firma, która poszukuje ludzi na dłużej, nawet na okres kilku lat. W Faceobooku np. produktywność może być w cenie przez trzy miesiące, a w Google - przez pięć albo sześć miesięcy. Tutaj po prostu działa się szybciej.

Pracownicy Facebooka i Google mogą również liczyć na cotygodniowe spotkania ze swoimi CEO.

- Jeśli masz jakiekolwiek pytania, nie będzie ci trudno uzyskać na nie odpowiedzi od samego Marka Zuckerberga czy Larry`ego Page`a - mówi Korolev. - W Microsoft natomiast trudno liczyć na to, że uzyska się odpowiedzi od samej "góry". Jeśli pytasz o rzeczy związane z przyszłością i planami firmy, musisz raczej zajmować wysoką pozycję w strukturze. Zarząd rzadko kiedy czuję potrzebę kontaktowania się bezpośrednio ze swoimi dywizjami - wyjaśnia.

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA