Uwaga szefowie! Nadciąga pokolenie Z

Wszyscy wiemy już, czym jest pokolenie Y. Na rynek wkracza jednak pokolenie Z, które wymusi na działach HR całkowitą zmianę podejścia do poszukiwania nowych talentów.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Uwaga szefowie! Nadciąga pokolenie Z

PODZIEL SIĘ


Autor: jk

18 lut 2015 10:26


W socjologii przyjął się podział obecnych na rynku pracy osób na pokolenia. Najstarsze, „tradycjonaliści”, to osoby urodzone w latach 1950-1964. Priorytetem jest dla nich zapewnienie sobie i swoim rodzinom godnego bytu, cenią sobie również poszanowanie tradycyjnych wartości.

Do tej pory najmłodszym pokoleniem było z kolei pokolenie Y, czyli urodzeni w latach 1980-1994. Jego przedstawiciele lubią zmiany, mogą bez przeszkód pracować w każdym miejscu na Ziemi, pod warunkiem, że będzie tam dostęp do internetu. Tak odmienne podejścia do pracy zawodowej powinny znaleźć odzwierciedlenie w sposobach rekrutacji.

Środowisko wymusza na działach HR tworzenie nowych rozwiązań, ponieważ jest to warunek budowania przewagi konkurencyjnej przedsiębiorstwa – mówi Patryk Mordel ze Smart MBC, agencji pośrednictwa pracy i doradztwa personalnego. – Najnowsze publikacje HRowe, wydarzenia branżowe oraz liczne konferencje podejmują temat zmian pokoleniowych oraz wyzwań, które za sobą niosą. Świadczy to o żywym zainteresowaniu naszej branży tym obszarem. Do niedawna sporo mówiło się o pokoleniu Y , natomiast obecnie coraz częściej słyszy się o pokoleniu Z, które już niebawem wejdzie na rynek pracy – potwierdza Patryk Mordel.

Kto zatem kryje się pod terminem pokolenie Z? Zdaniem ekspertów, osoby urodzone po 1995 roku bardzo optymistycznie podchodzą do życia. Znają języki, są na bieżąco z najnowszymi trendami technologicznymi, praktycznie żyją online.

W związku z tym towarzyszy im odwaga i wiara we własne kompetencje, poparta stosownymi oczekiwaniami wobec pracodawcy. Szukają pracy, która da im więcej niż tylko środki do życia. Wychowywani z niemal nieograniczonym dostępem do informacji, potrafią w kilka minut sprawdzić, co najbardziej się opłaca. Cechy te wymagają od pracodawców odpowiednio skonstruowanego procesu rekrutacji.

- Kreowanie wizerunku w sieci oraz inwestowanie w relacje z uczelniami wyższymi to podstawa – twierdzi Patryk Mordel ze SMART MBC. – Obecnie, bez skutecznego employer brandingu, organizacje nie są w stanie wzbudzić w młodym kandydacie ciekawości. Nie wystarczą już standardowe ogłoszenia o pracę publikowane w znanych gazetach czy na najbardziej poczytnych portalach. Teraz liczy się pomysł, „to coś”, co zachęci kandydata - video oferta, oryginalna oprawa graficzna, niestandardowa forma, np. w postaci quizu, którego rozwiązanie zaprowadzi nas do oferty pracy – proponuje Patryk Mordel .

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA