Trudna praca call center w grudniu

Przed świętami Bożego Narodzenia telemarketerzy nieraz słyszą od rozmówców "nie mam teraz czasu, lepię pierogi". Jednak zdaniem specjalistów grudzień jest właśnie najlepszym miesiącem na sprzedaż.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Trudna praca call center w grudniu

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

16 gru 2015 14:58


W naszym kraju panują wyjątkowo silne tradycje i zwykło się mówić, że “święta są raz w roku”. Polacy uwielbiają huczne świętowanie i wydają sporo pieniędzy na przygotowanie kolacji wigilijnej, zakup świątecznych dekoracji i prezentów dla najbliższych.

Według badań przeprowadzonych przez TNS Polacy poświęcą w tym roku na organizację świąt aż 20 mld złotych, z czego prawie 12 miliardów przeznaczą na prezenty. Mogą pozwolić sobie na więcej choćby dlatego, że często właśnie w grudniu dostają premie od pracodawców.

Firmy doskonale zdają sobie sprawę z przedświątecznej gorączki zakupów i z dużym wyprzedzeniem planują swoje działania marketingowe. W telewizyjnych reklamach roi się od harcujących Mikołajów, którzy zachęcają do kupna sprzętu komputerowego i RTV, operatorzy telefonii komórkowej namawiają do sprezentowania bliskim pod choinkę telefonu lub tabletu, a banki proponują kredyty, które pokryją te wszystkie zakupowe szaleństwa.

Choinka w call center

Dla call center grudzień oznacza czas bardzo intensywnej pracy. To ostatni miesiąc na realizację planów sprzedażowych.

- Praca w okresie przedświątecznym jest dość intensywna, ponieważ w krótkim okresie czasu musimy wypracować zadowalające dla nas wyniki – opowiada telemarketerka Dominika Januszewska.

Konsultanci, podobnie jak klienci, oprócz pracy mają na głowie jeszcze obowiązki domowe i przygotowania do świąt. Mimo tego klimat świąt udziela się pracownikom call center już na początku grudnia. Perspektywa odpoczynku nastraja optymistycznie i pozwala zmobilizować się do pracy.

- Atmosfera rozmów jest znacznie przyjemniejsza, luźniejsza. Klienci są bardziej mili, składają nam świąteczne i noworoczne życzenia, co wpływa na nasze samopoczucie i dalszą pracę - mówi Karol Zukierski.

Duże wyzwanie

Zdaniem konsultantów podstawową barierą w kontaktach z klientami w tym okresie jest brak czasu. Rozmówcy mają wymówkę w postaci nadmiaru przedświątecznych obowiązków.

- Wyraźnie odczuwamy, że wszyscy są teraz bardzo zabiegani. Klienci, najczęściej panie, są zajęci przygotowaniami do świąt i nie mają czasu na rozmowy. Przedświąteczna gorączka przekłada się również na rozdrażnienie osób, do których telefonujemy. To wymaga od nas większej empatii i zaangażowania - wyjaśnia Karol Zukierski.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.