Trendy biurowe. Czego Polacy oczekują od miejsca pracy?

- Polacy przez całe lata byli przyzwyczajeni do dość nudnych przestrzeni biurowych, w których nie mogli wyrażać siebie i czuć się wolni  - mówi Hadley Dean, dyrektor generalny CompassOffices EMEA, dodając, że to się zmienia. - Widzimy, że firmy potrzebują coraz więcej elastycznych rozwiązań, które w biznesie stają się niezwykle ważne.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Trendy biurowe. Czego Polacy oczekują od miejsca pracy?

PODZIEL SIĘ


Autor: JP

25 sty 2016 11:04


CompassOffices wszedł na polski rynek jesienią zeszłego roku. Jak się zmienił wasz biznes po tych kilku miesiącach?

Hadley Dean, dyrektor generalny CompassOffices EMEA: Na polskim rynku obecni jesteśmy zaledwie od września 2015 roku, ale rozwijamy się w tempie, którego nie zakładaliśmy. Spora część powierzchni naszego drugiego centrum w Plac Unii, wynajęta zostanie jeszcze przed otwarciem. To tylko pokazuje, że Polacy szukają dla siebie nowych, elastycznych rozwiązań biurowych, zoptymalizowanych cenowo.

Jakieś szczegóły związane z drugim centrum?

- Plac Unii otwieramy na początku kwietnia. Wybraliśmy ten budynek ze względu na jego znakomitą lokalizację, ale także nieco inne otoczenie, które doskonale pasuje do profilu naszego klienta. Naszą ofertę kierujemy do młodych ludzi, którzy odnieśli już w biznesie pierwszy sukces. Oni także chcą pracować w nowoczesnych przestrzeniach, a dodatkowo być częścią autentycznej społeczności.

Jakich klientów udało wam się do tej pory pozyskać?

- Mamy kilka start-upów, ale z reguły są to istniejące już na rynku firmy, zarówno międzynarodowe jak i polskie. Nasz pierwszy klient to firma założona przez Anglika z brytyjskim know-how, ale zatrudniająca Polaków. Mamy firmę butikową, będącą absolutnie polskim przedsięwzięciem, która zajmuje się fuzjami i przejęciami na rynku utylizacji odpadów.

Biuro wynajął  u nas jeden z działów skandynawskiej firmy produkującej urządzenia dla branży medycznej. Mamy też agencję rekrutacyjną, która powstała w dniu podpisania z nami kontraktu. Większość naszych Klientów, których wolimy nazywać członkami, planuje zostać z nami na dłużej.

Jakie najczęściej pytania zadają wam potencjalni klienci?

- Klienci pytają najczęściej, ile metrów kwadratowych będzie miało ich biuro, nie zdając sobie sprawy z tego, że rozwiązanie klasyczne nijak mają się do tego, co oferujemy. Świadczymy dla klienta pełną usługę, a więc w tzw. “metrze kwadratowym podłogi” zawarte są wszystkie opłaty związane z mediami, ze sprzątaniem, wszelkimi naprawami, obsługą recepcyjną oraz nielimitowany dostęp do kawy i herbaty.

To niepoliczalne do momentu, w którym trzeba na przykład zatrudnić asystentkę, zajmującą się administrowaniem biura. Obsługa recepcji to półtora etatu, dodatkowo należy tę recepcję wyposażyć, przygotować ciągi komunikacyjne, pomieszczenie socjalne, etc. Przy 100 - metrowej powierzchni na koniec otrzymuje 30 metrów kwadratowych faktycznego biura. Biuro serwisowane dla 6-7 osób jest zdecydowanie tańsze, a do tego znajduje się w prestiżowej lokalizacji i jest świetnie wyposażone.

CZYTAJ DALEJ »
Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA