Ten szef to ma dopiero poparcie. Stanęło za nim murem 2,5 tys. pracowników

Artur T. Demoulas, szef sieci sklepów spożywczych Market Basket, został w czerwcu zwolniony z pracy w wyniku rodzinnego sporu. Z tą decyzją nie mogą pogodzić się jednak pracownicy sieciówki.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Ten szef to ma dopiero poparcie. Stanęło za nim murem 2,5 tys. pracowników

PODZIEL SIĘ


Autor: jm

22 lip 2014 9:14


Demoulas cieszył się tak dużą popularnością i szacunkiem wśród swoich pracowników, że tysiące jego podwładnych wyraziło swój sprzeciw wobec tej decyzji. Protestują, piszą petycje, a nawet namawiają klientów do bojkotu sklepów, dopóki Demoluas nie wróci na swoje stanowisko. W ostatni weekend protestowało 2,5 tys. pracowników.

Za co zatrudnieni w Market Basket tak bardzo kochają swojego szefa? Jeden z pracowników powiedział "Business Insider", że choć sieciówka jest firmą rodzinną (założona w 1916 r. przez greckiego imigranta, Efrosini Demoulasa), to właśnie Demoulas sprawiał, że w firmie panowała przyjazna, rodzinna atmosfera. On był po prostu dobrym szefem z ludzką twarzą.

Czytaj też: To już nie PRL. Czasy szefów-kaprali powinny odejść do przeszłości

Poza tym pracownicy pod jego rządami mogli liczyć na wiele benefitów - łącznie z premiami z zysków. Teraz boją się, że nowi menedżerowie zaprowadzą swoje porządki, a firma nie będzie już tym samym, przyjaznym miejscem pracy.

"Demoulas jest dżentelmenem. Człowiekiem. Czujemy się tak, jakbyśmy tracili kogoś z rodziny..." - napisał w petycji o przywrócenie Demoulasa jeden z pracowników.

Jak donosi boston.com, oprócz Demoulasa stanowiska straciły jeszcze dwie osoby z kierownictwa firmy, a siedem podało się do dymisji.

 

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA