Szefowie spółek Skarbu Państwa mogą spać spokojnie?

Każda zmiana kadrowa w resorcie skarbu państwa wywołuje drżenie serca u szefów państwowych spółek - zagrożenie czystką personalną rośnie.
REKLAMA
Puls HR Puls HR

Szefowie spółek Skarbu Państwa mogą spać spokojnie?

PODZIEL SIĘ


Autor: Wnp.pl

wnp.pl

14 cze 2015 21:33


Mimo kadencyjności władz spółek skarbu państwa, posady ich członków w praktyce w mniejszym stopniu zależą od zapisów korporacyjnych statutów, a w większym od politycznej pogody. A ta. po każdej zmianie kadrowej w ministerstwie skarbu mocno się zagęszcza. Nie można się zatem dziwić, że po dymisji ministra Włodzimierza Karpińskiego nasiliły się spekulacje o kolejnej karuzeli kadrowej w spółkach skarbu państwa.

Atmosferę podgrzewał fakt, że do zmiany w fotelu ministra skarbu dochodzi tuż przed kilkoma czerwcowymi walnymi zgromadzeniami w kilku pozostających pod kontrolą skarbu gigantach, podczas których miało dojść do zmiana w radach nadzorczych - dotyczy to m.in. PZU, PKO BP, PGE, czy Lotosu. Gdański koncern czeka jeszcze wybór członków zarządu (chociaż prezes Paweł Olechnowicz został już wybrany na następną kadencję). Czy spółkom grozi zatem kolejna karuzela kadrowa?

Raczej jeszcze nie teraz - odpowiadają zgodnie eksperci.

- Na kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi nie miałoby to sensu - twierdzi Aleksander Łaszek, ekspert Forum Obywatelskiego Rozwoju. Także Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej nie spodziewa się żadnych rewolucji. - Menedżerowie, którzy obecnie zasiadają w spółkach skarbu państwa to nie są osobiści znajomi ministra Karpińskiego. Można powiedzieć, że zostali mianowani przez rządzący układ, a tu nic się nie zmienia - rządzi nadal Platforma Obywatelska, zmienia się jedynie minister - twierdzi Arendarski.

Można dodać, że według wstępnych, choć nie wiadomo na ile wiarygodnych, spekulacji w ministerstwie skarbu do wyborów będziemy mieli do czynienia z kontynuacją - jako następcy Karpińskiego najczęściej są wymieniani dotychczasowi wiceministrowie - Zdzisław Gawlik i Wojciech Kowalczyk (chociaż ta druga kandydatura jest nieco problematyczna - Kowalczyk jest rządowym pełnomocnikiem ds. górnictwa i nie wiadomo, czy mógłby łączyć obie bardzo wszak absorbujące funkcje).

Do planowanych podczas czerwcowych walnych zmian w radach nadzorczych może dojść, są one bowiem elementem mocno forsowanej przez Włodzimierza Karpińskiego polityki wzmocnienia nadzoru właścicielskiego (nie wiadomo wszakże, czy zdołał przed dymisją jednoznacznie wskazać kandydatów) jednak nie pociągną one raczej szybkich zmian w zarządach tych spółek.

Cały artykuł czytaj na wnp.pl

Podobał się artykuł? Podziel się!

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.

REKLAMA