Szef Opla Gliwice: w 2016 będzie fantastycznie

Fabryka General Motors Manufacturing Poland produkuje Ople Astra - kompaktowe modele klasy średniej. To segment bodaj najbardziej dotknięty kryzysem. Dyrektor zakładu, Andrzej Korpak podczas spotkania w ramach EEC mówił m. in. o pracownikach, których pomimo kryzysu firma postanowiła zatrzymać.
REKLAMA


Puls HR Puls HR

Szef Opla Gliwice: w 2016 będzie fantastycznie

PODZIEL SIĘ


Autor: wnp.pl/AG

wnp.pl

16 maj 2013 9:43


Dyrektor Korpak opisuje sytuację najkrócej jak się da: - Pierwsza fala kryzysu, produkujemy 100 tysięcy, rezygnujemy z trzeciej zmiany, potem lekkie ożywienie, ci którzy "chomikowali" pieniądze na lokatach postanawiają kupić Astrę i jest poprawa - montujemy 170 tysięcy, ledwo dajemy radę, musieliśmy się przestawić na ożywiony rynek w bardzo krótkim czasie. Potem przychodzi rok 2011 i 150 tysięcy, 2012 - 120 tysięcy bo rusza kolejna fala europejskiego kryzysu. Teraz widzimy, że się tego poziomu będziemy trzymać ale jestem przekonany, że koło roku 2015 znowu będzie 170 tysięcy i te same kłopoty z dobrodziejstwem popytu jak trzy lata temu.

Dyrektor Korpak wie o czym mówi i ma prawo zarażać optymizmem - ma poważna obietnicę, że w Gliwicach powstawać będzie kolejna generacja astry.

W motoryzacji widoczne są charakterystyczne cykle koniunkturalne. To klasyczna sinusoida, z tym że - jak mówi szef GMMP - kiedyś "dołki i górki" były znacznie oddalone, a teraz są blisko siebie - mniej więcej o 2 lata. - Podobny wykres dotyczyć powinien w zasadzie zatrudnienia ale u nas się to akurat nie przekłada, bo postanowiliśmy zatrzymać ludzi co lekko fałszuje dane, mówi dyrektor Korpak, podając przykłady ich wykorzystania: - 300 ludzi wyjeżdża za granicę pomóc we wdrożeniach w innych fabrykach. To bardzo ważne bo Opel walczy z kryzysem poszerzając i urozmaicając ofertę. Kiedy więc koniec kryzysu? Dyrektor Opla w Gliwicach mówi wprost: - W 2015 pójdziemy w górę, a w 2016 będzie już fantastycznie.

Szef GMMP kiepsko wspomina premie wrakowe, które - wprowadzone w krajach Europy Zachodniej i Południowej - miały ożywić popyt na nowe samochody i wspomóc producentów: - U nas nie było korzystnego efektu. Wszyscy kupowali małe auta, na przykład corsy. My w Gliwicach produkujemy jednak auta większe - twierdzi.

Podobał się artykuł? Podziel się!

REKLAMA

Nie ma jeszcze komentarzy. Kliknij aby dodać komentarz.